Bank Gospodarstwa Krajowego chce w przyszłym roku za pośrednictwem Funduszu Poręczeń Unijnych udzielić poręczeń o wartości co najmniej 200 mln zł dla przedsiębiorstw i samorządów korzystających z dotacji unijnych. Wojciech Kuryłek, prezes BGK, liczy, że ta kwota może być większa, bo w drugiej połowie przyszłego roku rusza realizacja programów operacyjnych w ramach perspektywy finansowej na lata 2007-2013.

Działający przy banku FPU istnieje od 2004 roku. Do tej chwili udzielił zabezpieczeń na 92 mln zł. To mało w porównaniu z jego możliwościami. - Możemy udzielić poręczeń na łączną kwotę 2,6 mld zł - mówi W. Kuryłek. Podkreśla, że ta kwota wystarczyłaby na zabezpieczenie zakupu maszyn produkcyjnych dla ponad 2,5 tys. firm, stworzenia 200 inkubatorów przedsiębiorczości czy też wybudowania około 1,7 tys. kilometrów dróg wiejskich.

Prezes banku ocenia, że nowela ustawy o FPU, która weszła w życie w październiku br., zachęci przedsiębiorców do sięgania po środki zgromadzone w funduszu. Dzięki niej poręczenia mają być bardziej dostępne. Dodatkowo wprowadzono nowe usługi, a rozszerzono krąg odbiorców.

Prawo do ubiegania się o zabezpieczenie przysługuje już nie tylko bezpośrednim beneficjentom pomocy unijnej, ale także wykonawcom przedsięwzięć dotowanych przez UE. Oznacza to, że przedsiębiorca wykonujący usługi lub roboty budowlane dla firmy, która korzysta z funduszy unijnych, będzie mógł przez poręczenia z FPU zabezpieczyć np. swój kredyt bankowy.

W. Kuryłek zapowiada także, że uproszczone zostaną zasady współpracy z bankami komercyjnymi. To one oferują produkty FPU, bo BGK nie ma rozbudowanej sieci własnych placówek.