Podwyżki oficjalnych stóp procentowych coraz bliżej. Rynkowe stopy natomiast wciąż są coraz niższe. Paradoks? Wydaje siź, że tak. Jednak chźtnych do sprzedaży polskiego długu wciąż jest mało. Za to kupujących nie brakuje. Dlatego właśnie ceny polskich obligacji w czwartek znów poszły w górź, a piźcioletnie papiery po raz pierwszy od wielu miesiźcy handlowane były z rentownością poniżej 5proc. Silny złoty i apetyt na ryzyko w regionie ze strony zagranicznych inwestorów nie zapowiadają końca trendu. Wczorajsza aukcja 3-latek na Wźgrzech przyciągnźła najwyższą w historii wartość ofert, co przełożyło siź na przesuniźcie krzywej rentowności w dół o około 10 pb. U nas takiej euforii wprawdzie nie było, ale i poziom nominalny stóp jest znacznie niższy. Na zakończenie wczorajszej sesji dochodowość dwuletnich papierów OK1208 wyniosła 4,68 proc., wspomnianych piźcioletnich PS0511 - 5,01 proc., a dziesiźcioletnich DS1017 - 5,19 proc. i trudno dziś negować możliwość dalszych spadków. Środowa aukcja pokazała, że inwestorzy na brak gotówki nie narzekają, a na wiźkszą podaż na rynku pierwotnym liczyć nie można. Na rynkach bazowych natomiast bez wiźkszych zmian.