Słowacka gospodarka powiększyła się w III kwartale o 9,8 proc. w stosunku rocznym. To najlepszy wynik w historii kraju i jednocześnie najlepszy w Europie Środkowo-Wschodniej wśród państw, które już opublikowały dane za ten okres. Korona wciąż się umacnia i wczoraj ustanowiła kolejny rekord. Indeks bratysławskiej giełdy SAX również odzwierciedla dobre nastroje i po skoku o 0,7 proc. był wczoraj na najwyższym poziomie od ponad sześciu lat.
W II kwartale PKB naszych południowych sąsiadów podniósł się o 6,7 proc. Ekonomiści przewidywali, że wyniku nie uda się poprawić i tempo rozwoju kraju spadnie. W ankiecie przeprowadzonej przez agencję Bloomberga szacowali, że gospodarka wzrosła w III kwartale o 6,5 proc. - Słowacja radzi sobie bardzo dobrze - komentuje wczorajsze dane Jon Harrison, ekspert ds. rynków wschodzących w londyńskim oddziale Dresdner Kleinwort. - Wzrost zapasów i eksportu nakręcił koniunkturę - mówi Lucia Steklacova, ekonomistka ING w Bratysławie. W następnych kwartałach dane o dynamice PKB powinny być równie świetne, bo słowackie fabryki należące do koncernu Citroen-Peugeot planują zwiększenie eksportu, a w grudniu ruszy zakład KIA w Źylinie.
Dobre dane makroekonomiczne stymulują wzrost kursu krajowego pieniądza, który wczoraj podrożał o 0,1 proc. i euro można było kupić już za 35,75 korony. Bank BNP Paribas spodziewa się, że waluta naszych południowych sąsiadów będzie się dalej umacniać. Morgan Stanley twierdzi, że przed końcem roku za euro wystarczy zapłacić 35 koron.
We wrześniu ceny były o 4,5 proc. wyższe niż rok temu. Bank centralny, w obawie, że nie uda się utrzymać w ryzach inflacji, podniósł w tym roku stopy procentowe już o 1,75 pkt proc., do 4,75 proc. W piątek słowacki urząd statystyczny opublikuje dane o inflacji w październiku, która może być wyższa niż miesiąc wcześniej. Zdaniem ekspertów, już teraz jednak można spodziewać się, że słowacka rada polityki pieniężnej zdecyduje o podwyżce kosztu kredytu. - Wiele wskazuje na to, że bank centralny podniesie stopy - mówi Harrison.
Bloomberg