Ceny polskiego długu znów wzrosły. Już poranne notowania wskazywały na niesłabnący optymizm inwestorów. Papiery skarbowe handlowane były z dochodowością nieco poniżej środowego zamknięcia. Wczesne popołudnie przyniosło publikację danych na rynku płac. Przeciętne zarobki wzrosły o 4,7 proc. w ujęciu rocznym, czyli powyżej oczekiwań, jednak to wcale rynku nie schłodziło. Złoty wciąż się umacnia, co z pewnością chłodzi presję inflacyjną, a na sąsiednich rynkach również panuje bardzo dobra koniunktura.

Wczorajsze dane o gospodarce USA okazały się natomiast zdecydowanie pozytywne dla rynku długu. Reakcja rynków bazowych była natychmiastowa, a w ślad za nimi znów zdrożał polski dług. Pięcioletnie obligacje PS0511 kupowano wówczas z rentownością nawet 4,92 proc. Na rynkach bazowych sytuacja jednak szybko wróciła do stanu z przedpołudnia, dlatego również nasze obligacje straciły nieco na zamknięciu. Rentowność dwuletnich papierów OK1208 wyniosła 4,62 proc, pięcioletnich PS0511 4,95 proc., zaś dziesięcioletnich DS1017 5,15 proc. W dalszym ciągu jednak nic nie wskazuje na to, by dotychczasowy trend miał zostać odwrócony.