Reklama

Wezwanie na Polmos Białystok może się jednak powieść

Po tym, jak w piątek Central European Distribution Corporation zdecydowała się zapłacić 91 zł za akcję producenta Żubrówki, inwestorzy instytucjonalni są bardziej skłonni sprzedać jej posiadane papiery Polmosu Białystok

Publikacja: 18.11.2006 06:22

Central European Distribution Corporation (CEDC), większościowy udziałowiec Polmosu Białystok (kontroluje 65,98 proc. kapitału zakładowego), podwyższyła cenę wezwania na akcje tej ostatniej spółki do 91 zł. Wcześniej oferował 85,25 zł za walor. Oznacza to, że mniejszościowi akcjonariusze otrzymają ponad 13 proc. premii w stosunku do zeszłorocznej ceny emisyjnej.

CEDC uzasadnia zmianę oferty tym, że wyniki finansowe producenta Źubrówki i Absolwenta były w III kwartale nadspodziewanie dobre. - Zmieniliśmy cenę, aby uwzględnić ogłoszone niedawno dobre wyniki operacyjne Polmosu Białystok. Wierzymy, że nowa wycena odzwierciedla oczekiwania akcjonariuszy mniejszościowych i doprowadzi do pozytywnego zakończenia wezwania 24 listopada - mówi William Carey, prezes CEDC.

Na decyzję strategicznego inwestora mogły też wpłynąć raporty biur maklerskich. DM BZ WBK prognozował zwyżkę kursu Polmosu Białystok do ok. 117 zł w perspektywie 12 miesięcy.

Siła mniejszości

Analitycy obserwujący rynek uważają, że przyczyną podwyższenia ceny było niewielkie zainteresowanie sprzedażą akcji przez mniejszościowych udziałowców. Czy nowa oferta ze strony CEDC rzeczywiście spotka się z pozytywnym przyjęciem z ich strony? - Podwyższenie ceny z dużym prawdopodobieństwem może skłonić część inwestorów do odpowiedzi na wezwanie, ale trudno powiedzieć, jaki to będzie wzrost zainteresowania - ocenia PAP analityk Biura Maklerskiego Banku BPH, Jacek Buczyński.

Reklama
Reklama

Część małych inwestorów posiadających w sumie 27 proc. papierów Polmosu Białystok (ponad 6 proc. należy do pracowników) nie była zainteresowana sprzedażą akcji po 85,25 zł. W tej grupie znaleźli się również inwestorzy instytucjonalni. Chcieli oni raczej doprowadzić do wymiany akcji Polmosu Białystok na akcje CEDC, które planuje debiut na warszawskiej giełdzie w najbliższym czasie. Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (SII) zajęło się organizacją niezadowolonych. Udało się zdobyć poparcie około 10 proc. akcjonariatu.

Kusząca oferta

Jarosław Dominiak, prezes SII, nadal uważa, że wymiana akcji byłaby najkorzystniejsza dla drobnych graczy. Teraz jednak mogą się oni zadowolić wyższą ceną. - Chociaż jeszcze nikt nie wycofał poparcia, dostajemy sygnały, że niektórzy mniejszościowi akcjonariusze rozważają sprzedaż papierów po 91 zł - twierdzi J. Dominiak. Wśród nich są głównie instytucje finansowe, które nie chcą angażować się dalej w konflikt z CEDC, bo w przyszłości chciałyby nabyć papiery amerykańskiej firmy. Ta może bowiem nie zgodzić się na wejście niektórych instytucji.

Bez poparcia inwestorów finansowych, którzy stanowią większość w grupie zebranej przez SII, nie dojdzie do powołania rewidenta ds. szczególnych. Miał on przeprowadzić niezależny audyt w Polmosie Białystok. Mniejszość będzie też musiała raczej zrezygnować z próby zablokowania decyzji walnego zgromadzenia o wyprowadzeniu Polmosu z GPW.

Komentarze

Tomasz Leśniewski

Reklama
Reklama

Dom Maklerski BZ WBK

Ta podwyżka to zabieg kosmetyczny

To, że CEDC podwyższyło cenę w wezwaniu na akcje Polmosu Białystok, nie jest zaskoczeniem. Pierwsza propozycja inwestora strategicznego nie była adekwatna do wyceny spółki. Jednak 91 zł również nie jest ceną powalającą. To właściwie zabieg kosmetyczny. Czy inwestorzy odpowiedzą na wezwanie? Jego sukces będzie zależał przede wszystkim od tego, czy odpowiedzą inwestorzy finansowi. Być może 91 zł jest pewnego rodzaju kompromisem, który CEDC wysondowało, negocjując właśnie z nimi. Nie sądzę, aby doszło do kolejnego podwyższenia ceny, chociaż CEDC miałoby na to środki. Przypomnę, że gdy kupowało pakiet walorów Polmosu Białystok od Skarbu Państwa, płaciło 146,5 zł. Przeciwko proponowanej pierwotnie cenie protestowali drobni inwestorzy Polmosu oraz Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Ten fakt również mógł mieć wpływ na podwyższenie ceny. Zyski rekordowe, ale już w cenie akcji

Trzeci kwartał pod względem wielkości zysków był rekordowy dla spółki. Zysk na akcję (za cztery kolejne kwartały) wzrósł

do 6,42 zł. To w pełni uzasadnia bliski rekordowego poziom kursu Polmosu Białystok. Czy jednak uzasadnia dalszą szybką zwyżkę notowań? To już nie jest takie pewne. Przy cenie walorów na poziomie 90 zł wskaźnik cena/zysk wynosi 14.

To nawet nieco więcej niż średni poziom C/Z na koniec każdego z poprzednich kwartałów - 13,1. Widać zatem,

Reklama
Reklama

że lepsze wyniki są już uwzględnione w cenie akcji. Zysk netto w IV kwartale musiałby wzrosnąć o blisko 29 proc. w stosunku

do IV kwartale 2005 r., aby wskaźnik C/Z przy obecnym kursie utrzymał się na poziomie historycznej średniej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama