Central European Distribution Corporation (CEDC), większościowy udziałowiec Polmosu Białystok (kontroluje 65,98 proc. kapitału zakładowego), podwyższyła cenę wezwania na akcje tej ostatniej spółki do 91 zł. Wcześniej oferował 85,25 zł za walor. Oznacza to, że mniejszościowi akcjonariusze otrzymają ponad 13 proc. premii w stosunku do zeszłorocznej ceny emisyjnej.
CEDC uzasadnia zmianę oferty tym, że wyniki finansowe producenta Źubrówki i Absolwenta były w III kwartale nadspodziewanie dobre. - Zmieniliśmy cenę, aby uwzględnić ogłoszone niedawno dobre wyniki operacyjne Polmosu Białystok. Wierzymy, że nowa wycena odzwierciedla oczekiwania akcjonariuszy mniejszościowych i doprowadzi do pozytywnego zakończenia wezwania 24 listopada - mówi William Carey, prezes CEDC.
Na decyzję strategicznego inwestora mogły też wpłynąć raporty biur maklerskich. DM BZ WBK prognozował zwyżkę kursu Polmosu Białystok do ok. 117 zł w perspektywie 12 miesięcy.
Siła mniejszości
Analitycy obserwujący rynek uważają, że przyczyną podwyższenia ceny było niewielkie zainteresowanie sprzedażą akcji przez mniejszościowych udziałowców. Czy nowa oferta ze strony CEDC rzeczywiście spotka się z pozytywnym przyjęciem z ich strony? - Podwyższenie ceny z dużym prawdopodobieństwem może skłonić część inwestorów do odpowiedzi na wezwanie, ale trudno powiedzieć, jaki to będzie wzrost zainteresowania - ocenia PAP analityk Biura Maklerskiego Banku BPH, Jacek Buczyński.