Ukraiński rząd zamierza w przyszłym roku uzyskać z prywatyzacji około 10 miliardów hrywien (2 mld USD). Do sprzedaży władze przeznaczyły 595 przedsiębiorstw.
Powolna prywatyzacja
W spisie firm przeznaczonych do prywatyzacji znajdują się głównie spółki z sektora energetycznego, górniczego i elektromaszynowego. Jednym z największym zakładów, które rząd Wiktora Janukowycza chce sprzedać w 2007 r., jest Ługańsktiepłowoz, fabryka lokomotyw spalinowych. Firma ma zapewnić budżetowi wpływy rzędu 700 mln USD. W spisie znów nie znalazł się Ukrtelekom, jeden z największych ukraińskich koncernów. Za telekomunikacyjną spółkę władze chcą aż 4 mld USD, ale odwlekają jej sprzedaż już kilka lat.
Prywatyzacja to kwestia wzbudzająca na Ukrainie wielkie emocje. Na czele urzędu odpowiedzialnego za sprzedaż majątku państwowego stoi Walentyna Semeniuk, która wstrzymuje proces przechodzenia kontrolowanych przez rząd spółek w prywatne ręce. Dwa miesiące temu wypowiedzi Semeniuk poważnie zaniepokoiły kierownictwo Mittal Steel. Władze zagroziły koncernowi, że zrenacjonalizują Kryworiżstal, hutę żelaza należącą do metalurgicznego giganta. Mittal Steel kupił zakład w ub. r. za 4,8 mld USD. To rekordowa suma w historii prywatyzacji na Ukrainie i zarazem we wszystkich byłych republikach radzieckich.
Prognozy mogą się nie spełnić