Wyniki zarządzania aktywami, po niezbyt udanym II kwartale, w III zdecydowanie się poprawiły. Górą okazały się akcje. Im większe było zaangażowanie portfela w walory, tym wyższe przynosił zyski. Powodem były, oczywiście, wyższe stopy zwrotu z inwestycji na parkiecie w III kwartale niż w trzech wcześniejszych miesiącach. Gdy w II kwartale WIG i WIG20 zyskały odpowiednio 1,05 proc. i 0,87 proc., to już w III WIG wzrósł o 8,4 proc. Ale już nastawieni na kupowanie papierów 20 największych spółek mogli się zawieść, bo WIG20 podwyższył się o niewiele ponad 1 proc.
Wykorzystali dobrą passę
Portfele agresywne w całości alokowane w akcjach dały zarobić w okresie od czerwca do września średnio ponad 9 proc. Średnia dla portfeli, w których udział akcji waha się w granicach od 40 do 65 proc., to już tylko 5,5 proc. Portfele, w których w giełdowe walory stanowiły mniej niż 40 proc. osiągnęły średnio 3,6 proc. To jednak i tak nieźle, biorąc pod uwagę, że w II kwartale średnia stopa zwrotu na portfelach uwzględnionych w naszym zestawieniu wyniosła ok. 1 proc., i to bez względu na strategię inwestycyjną.
Kapitał o połowę większy
Kolejny raz najwięcej powodów do zadowolenia mieli klienci BZ WBK AIB Asset Management. Ponad 15 proc. wzrostu wartości Indywidualnego Portfela Akcyjnego Fundamentalnego w III kwartale sprawiło, że od początku roku stopa zwrotu jego przekroczyła już 60 proc. Kolejne miejsca, pod względem wysokości wypracowanego zysku od początku roku, przypadły w udziale Domowi Maklerskiemu IDMSA i ING Investment Management. Zysk na portfelu akcyjnym DM IDMSA wyniósł 55 proc., a jego zarządzający, po stratach w II kwartale, znów pokazali, że potrafią zarabiać. Właściciele akcyjnego agresywnego portfela ING zyskali w 9 miesięcy ponad 51 proc. Między 30 a 40 proc. zwiększyły wartość portfele agresywne Legg Mason Zarządzanie Aktywami (wcześniej Handlowy Zarządzanie Aktywami) oraz Millennium TFI.