- Staramy się upraszczać wnioski, które składają przedsiębiorcy starający się o dofinansowanie z Unii Europejskiej - deklaruje Danuta Jabłońska, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. - Nadal jednak widzimy, że wymogi są zbyt duże - stwierdza. Dodaje też, że w latach 2007-2013 zmniejszy się ilość załączników, podpisów i formalności, które trzeba wypełnić, starając się o unijne dofinansowanie.
Zmieni się forma współpracy PARP z firmami. Na czym ma to polegać? - Chcemy, aby przedsiębiorca przygotowywał najpierw tzw. fiszkę projektową. Pomoże przy tym specjalny regionalny promotor. Dopiero później przedsiębiorca będzie przygotowywał prosty projekt przedsięwzięcia. Nie będzie trzeba parafować każdej ze stu stron wniosku czy dodawać setek stron załączników - wyjaśnia D. Jabłońska. Jednak powołanie regionalnych opiekunów to nowy pomysł. Kiedy może on zacząć funkcjonować? - W ciągu trzech-czterech miesięcy specjalnie przeszkoleni opiekunowie powinni być gotowi do udzielania porad - stwierdza D. Jabłońska. Będą to po prostu pracownicy regionalnych oddziałów PARP.
Dlaczego Agencji zależy na tym, aby firmy starające się o pieniądze z Unii bardziej współpracowały z regionalną administracją? - Chcemy, aby w latach 2007-2013 PARP zajmował się wspieraniem tylko najbardziej innowacyjnych projektów, przynoszące korzyść całej gospodarce. Na szczeblu centralnym skupimy się na promocji najbardziej zaawansowanych technologii, największych projektów. Tam będzie wkraczał program operacyjny Innowacyjna Gospodarka. Nie ukrywam, że nie będzie to dostępne dla wszystkich. Najprostsze projekty będą realizowane na poziomie regionalnym - stwierdza D. Jabłońska.
Obecnemu rządowi zależy na wspieraniu innowacyjności. - Dlatego zdecydowaliśmy, że uzyskiwanie patentów i grantów na takie projekty powinno być najłatwiejsze - wyjaśnia szefowa PARP.