Głównymi zaletami produktów strukturyzowanych jest połączenie gwarancji zainwestowanego kapitału (przy zachowaniu oryginalnego okresu inwestycji) z możliwością osiągania wysokich zysków uzależnionych od zachowania wskaęników rynkowych. Możliwość elastycznego kształtowania struktury produktu umożliwia przy odpowiednio przyjźtych założeniach wypracowanie zysku w każdych warunkach rynkowych. A zatem zysk można osiągnąć zarówno w przypadku wzrostu, jak i spadku lub określonej zmienności ceny instrumentu bazowego. Ponadto włączenie produktów strukturyzowanych do portfela tradycyjnych aktywów zmniejsza wrażliwość całego portfela na wahania koniunktury. Z analiz modelowych portfeli wynika, że nawet niewielki w nich udział produktów strukturyzowanych zwiźksza potencjał wzrostu portfela, obniżając jednocześnie jego całA wady?
Jedną z bolączek jest dosyć wysoka minimalna kwota inwestycji, która uniemożliwia bieżące inwestowanie drobnych oszczędności. Inną jest niższa niż w przypadku na przykład obligacji skarbowych płynność tych instrumentów. Wprawdzie emitenci obligacji strukturyzowanych zobowiązują się na bazie należytej staranności zapewnić inwestorom możliwość odsprzedaży obligacji przed terminem wykupu na rynku wtórnym, ale w takiej sytuacji odsprzedaż następuje po cenie równej bieżącej wycenie obligacji. Oznacza to, że inwestor przy wcześniejszej odsprzedaży może nie odzyskać 100 proc. zainwestowanego kapitału. W przypadku lokat inwestycyjnych, zerwanie lokaty przed terminem zawsze spowoduje utratę całości potencjalnego zysku, a w większości przypadków również utratę części zainwestowanego kapitału.
Czy problem nie leży też po stronie kompetencji sprzedawców takiej oferty i dlatego od pewnego czasu jest ona kierowana głównie do klientów private bankingu? Zdarza się, że doradcy w bankach nie są w stanie wytłumaczyć, od czego zależą stopy zwrotu funduszy inwestycyjnych, a w tym przypadku mamy do czynienia z bardziej skomplikowanymi produktami.
To, że sprzedaż produktów strukturyzowanych koncentruje się głównie w segmencie private banking, wynika głównie z dosyć wysoko ustawionych minimalnych kwot inwestycji. Koncentracja ta sprzyja wysokiej jakości i przejrzystości procesu sprzedaży tych produktów. Odpowiednio przeszkoleni doradcy obsługujący węższą grupę klientów są w stanie poświęcić każdemu z nich więcej czasu. Nie tylko wyjaśniają oni strukturę produktu oraz ryzyko związane z inwestycją, ale również pomagają klientowi poprzez zastosowanie różnego typu narzędzi określić jego profil inwestycyjny czy też zanalizować jego aktualną strukturę portfela.
A jak Panie oceniają atrakcyjność oferty produktów strukturyzowanych na naszym rynku detalicznym? Odnoszę wrażenie, że wciąż brakuje na nim ciekawych rozwiązań, na przykład dających ekspozycję na kilka różnych rynków finansowych.
W dotychczasowej ofercie naszego banku znajdowały się obligacje strukturyzowane, oferujące ekspozycję na różne rynki akcji. Jedną z nich była modna na początku tego roku struktura "BRIC & Oil", umożliwiająca osiąganie zysków wynikających ze wzrostu kursu brazylijskiego reala, rosyjskiego indeksu giełdowego RTS, kursu indyjskiej rupii, chińskiego indeksu giełdowego Hang Seng China Enterprise, jak również ceny ropy naftowej. Innym przykładem były obligacje z wbudowanym indeksem Citigroup Hybrid Index (CHI). Dzięki niemu możliwa była nie tylko dywersyfikacja inwestycji na trzy rynki: akcji, walut i towarów. Poprzez aktywną alokację składników portfela stwarzało to szansę na osiąganie zysków zarówno w sytuacji wzrostów, jak i spadków na poszczególnych rynkach.