Czy sądzi Pan, że po czterech latach hossy na polskiej giełdzie, przy tak wysokich wycenach spółek, przyszedł czas na korektę albo spadki na polskiej giełdzie?
Jeszcze nie. Ceny akcji wciąż nie są nadmiernie wysokie w porównaniu z innymi rynkami.
Czy fundusze Franklin Templeton będą zwiększać zaangażowanie na polskim rynku?
Problem polega na tym, że polski rząd nie zdecydował się na dalszą prywatyzację. Chcielibyśmy, żeby polskie władze wypuściły trochę akcji na rynek, zwłaszcza dużych firm, takich jak PKN Orlen. Wtedy prawdopodobnie moglibyśmy być świadkami napływu większej ilości środków pochodzących od inwestorów zagranicznych.
Załóżmy, że mam pewną ilość wolnych środków do zainwestowania na pięć lat. Jestem w stanie zaakceptować dość wysokie ryzyko. Gdzie je ulokować i w jakich proporcjach?