Reklama

Gazprom szykuje Europie noworoczny prezent

Budżet rosyjskiego potentata paliwowego zakłada dużą podwyżkę ceny gazu dla Europy. Dzięki temu spółka osiągnie rekordowy dochód z eksportu. Ale to za mało, by zaspokoić jej apetyt

Publikacja: 28.11.2006 07:53

W nadchodzącym roku Gazprom zamierza sprzedawać gaz ziemny do krajów europejskich po 293 USD za 1000 m sześc. surowca - poinformował dziennik "Wiedomosti". Taka suma figuruje w projekcie budżetu giganta paliwowego na 2007 r.

Gaz zdrożeje wszędzie

Koncern planuje w przyszłym roku eksport do Europy 157 miliardów m sześc. gazu i uzyskanie z tego tytułu dochodu 46 mld USD. - Dokładnie wiemy, ile będzie kosztował surowiec dla krajów europejskich do połowy roku, dlatego jesteśmy pewni swoich szacunków - powiedział anonimowy przedstawiciel Gazpromu. Władze koncernu jednak nie komentują sprawy.

Rosyjska prasa donosi również, że ceny surowca wzrosną w republikach nadbałtyckich. Estonię, która obecnie płaci za 1000 m sześc. paliwa 190 USD, prawdopodobnie czeka podwyżka o 70 dolarów - stwierdził Raul Kotov, szef sprzedaży Eesti Gas, estońskiego dystrybutora paliwa. Na Łotwie spodziewają się, że gaz podrożeje o 54 proc., do 220 USD za 1000 m sześc. Również nasi sąsiedzi Litwini stoją przed widmem znaczącej podwyżki surowca. Nieoficjalne źródła rządowe podają, że cena 1000 m sześc. błękitnego paliwa w nadchodzącym roku może wynieść od 210 do 230 dolarów.

Podwyżka nie wystarczy

Reklama
Reklama

Z planów Gazpromu wynika, że gaz zdrożeje również u sojuszników Rosji. Białoruś prawdopodobnie będzie płacić 200 USD za 1000 m sześc. Mińsk jest zdziwiony, że taka cena widnieje już w budżecie, w momencie gdy rozmowy na ten temat jeszcze trwają. Pomimo rekordowych podwyżek gigant gazowy na koniec roku pozostanie na minusie. Koncern planuje w lutym przystąpienie do przetargu na majątek, jaki pozostawił Jukos, którego bankructwo ogłoszono w sierpniu. W tej sprawie Aleksiej Miller, prezes Gazpromu, osiągnął porozumienie z Siergiejem Bogdanczikowem, szefującym koncernowi Rosnieft. Spółki podzielą się aktywami, jakie zostaną w schedzie po Jukosie. Wiadomo, że gazowy monopolista przeznaczył już 3,75 mld USD na wykup 20 proc. walorów Gazpromnieftu, które należą jeszcze do byłego potentata paliwowego.

Bloomberg

Dawni sojusznicy nie będą

już cieszyć się przywilejami

Droższy gaz w byłych republikach radzieckich to, zdaniem Rosji, konsekwencja przejścia na europejskie ceny. Kreml sugeruje, że czas skończyć z preferencyjnymi warunkami sprzedaży. Specjaliści twierdzą, że w wielu przypadkach podwyżki cen surowca to polityczne szantaże. W styczniu ub.r. Gazprom odciął dostawy gazu dla Ukrainy, gdyż nie osiągnięto poro-

zumienia w sprawie ceny. Znamiennym jest fakt, że miesiąc wcześniej wybory prezydenckie nad Dnieprem wygrał prozachodni kandydat. Podobny kontekst ma podwyżka cen paliwa dla Gruzji. Rosja zaproponowała nowe warunki, gdy na linii Moskwa-Tbilisi zapanował kryzys. Również droższy gaz dla zaprzyjaź-

Reklama
Reklama

nionej Białorusi to element nacisku. Gazprom chce

uzyskać kontrolę nad

białoruskimi rurociągami., jednak Mińsk proponuje zbyt wysoką cenę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama