Polska nie wypełniła rekomendacji obniżenia deficytu finansów publicznych do 2007 r. - stwierdzili wczoraj w Brukseli ministrowie finansów krajów Unii Europejskiej, zebrani na comiesięcznym posiedzeniu Ecofinu. W przyjętej opinii możemy przeczytać, że wysiłki naszego rządu okazały się "niewystarczające", by zmniejszyć niedobór do poziomu 3 proc. PKB. Taki poziom określony został w Traktacie z Maastricht i jest warunkiem dla wszystkich krajów członkowskich UE. Zgodnie z prognozami Komisji Europejskiej, deficyt sektora rządowego i samorządowego osiągnie u nas w przyszłym roku poziom 4 proc. PKB.
Różne oceny zjawiska
W maju 2004 r. rząd Marka Belki zobowiązał się, że w 2007 r. wskaźnik ten wyniesie 1,5 proc. PKB. Taki harmonogram obniżania niedoboru wymusiła na nas Bruksela. Zgodziła się jednocześnie przymknąć oko na gorszą ówcześnie sytuację budżetu przez trzy lata. Odtąd jednak poziom 1,5 proc. PKB interpretowany jest jako zobowiązanie Polski.
Komisja nie uwzględnia argumentów, że koszty reformy emerytalnej szacowane na 2 proc. PKB, które musimy zaliczyć do deficytu od przyszłego roku, znacząco utrudniają nam zadanie. Co więcej, KE nie zaaprobowała niedawnych prognoz Ministerstwa Finansów, które wskazywały, że niedobór w 2007 r. sięgnie nie 4 proc. PKB, ale jedynie 3,5 proc. PKB. Nie tylko KE nie wierzy Warszawie. Wczorajsze prognozy OECD mówią o deficycie w wysokości 4,1 proc. PKB.
Będą nowe rekomendacje