Reklama

Paradoks wiarygodności

Ewentualne obniżki stóp przez Rezerwę Federalną będą pozytywnym sygnałem dla Polski, jeśli nie będą wynikiem załamania koniunktury w USA

Publikacja: 29.11.2006 08:24

Alan Greenspan powiedział kiedyś, że stabilizacja makroekonomiczna i silna wiarygodność banku centralnego może doprowadzić do... wzrostu zmienności na rynkach finansowych. Mechanizm tego oddziaływania jest następujący: czujność inwestorów zostaje uśpiona długim okresem wzrostu i niskiej inflacji, co z kolei prowadzi do wzrostu akcji kredytowej i nieprawidłowego oszacowania ryzyka. W konsekwencji narasta globalna nierównowaga, której trwałość zależy od tego, jak długo rynki finansowe mówią, że "tym razem jest inaczej, bo mamy... stabilny wzrost i niską inflację". Nie należy bowiem zapominać, że przy niższej zmienności na rynkach praca banku centralnego staje się nieco prostsza.

Obecnie wygląda na to, że społeczność inwestorów ze spokojem obserwuje wydarzenia w USA, strefie euro i Japonii. I tak mówi się o, odpowiednio, "miękkim lądowaniu" i spokojnym zapobieżeniu recesji w USA przez Fed, dalszych stopniowych podwyżkach w strefie euro, chroniących przed niekontrolowanym wzrostem inflacji oraz powolnym wychodzeniu z deflacji przez gospodarkę japońską. Tym samym zmienność na rynkach spada, a i premie za ryzyko są mniejsze (co w pewnym stopniu odzwierciedlają coraz bardziej płaskie krzywe dochodowości na świecie). Inwestorzy i bankierzy centrali są zatem w miarę z siebie zadowoleni - na linii rynek finansowy-bank centralny widzimy duże zaufanie i harmonię.

Przełożenie całej tej sytuacji na rynek polski nie jest zbyt wyszukane. Otóż Polska, włączona do globalnego systemu finansowego, w dużej mierze polega na zagranicznych inwestorach. Inwestorzy ci zorientowani są na osiągnięcie jak największych zysków, a ich wyniki analizowane są w kraju ich pochodzenia. Innymi słowy, amerykański fundusz rynków wschodzących będzie porównywany z amerykańskim funduszem inwestującym w surowce energetyczne - co prawda klasa aktywów jest inna, ale już nie klienci, czyli dysponujący wolnymi oszczędnościami. Podobne porównanie będzie dotyczyć funduszu amerykańskich obligacji i stąd brały się obawy o załamanie na rynkach wschodzących w związku z zacieśnianiem polityki pieniężnej przez Fed (wyższa rentowność w USA). Jednak jest to, w moim przekonaniu, zbyt upraszczające podejście, a odpowiedź leży w złym bracie bliźniaku zysku, a mianowicie ryzyku.

Tu dochodzimy do wspomnianego paradoksu wiarygodności. Ostatnio bowiem sytuacja na światowych rynkach finansowych jest niezwykle nudna - wystarczy zerknąć na wykres EUR/USD albo amerykański indeks VIX, obrazujący zmienność na rynku giełdowym. Co więcej, rynek opcji, który z definicji powinien szacować przyszłą ruchliwość aktywów finansowych, również nie jest skory do "przewidywania" większych zmian. Z pewnym opóźnieniem, ale jednak odbija się to na działalności globalnych funduszy inwestycyjnych.

Przykładowo: japoński fundusz, który monitoruje swoją ekspozycję na ryzyko, gdy zauważy, że kurs USD/JPY charakteryzuje się mniejszą zmiennością, może dojść do wniosku, że ze strony rynku walutowego nie grozi mu zbyt wiele (a przynajmniej nie tyle, ile jeszcze niedawno) i zwiększyć zaangażowanie gdzie indziej, żeby wypełnić wolny limit. Nieprzypadkowo wspominam o japońskim funduszu, ponieważ okazuje się, że zmienność rynku USD/JPY gwałtownie wzrosła na kilka tygodni przed zupełnym załamaniem się kursu liry tureckiej - w tym przypadku opisany mechanizm zadziałał odwrotnie.Zapewne większość czytelników pamięta, co wydarzyło się ze złotym po krachu tureckiej liry... Bezpośrednich wniosków dla rynku polskiego tutaj wysnuć nie można, bo nie wiemy tak naprawdę, kiedy zmienność na świecie wzrośnie, choć zrozumienie przekładania się zmienności na światowym rynku na wycenę polskich aktywów pozwoli dobrze przygotować się na to, co może wydarzyć się w ciągu kilku miesięcy w USA. Ewentualne obniżki stóp przez Fed będą pozytywnym sygnałem dla Polski, jeśli nie będą wynikać z załamania tamtejszej koniunktury, a właśnie z "miękkiego lądowania". W przeciwnym wypadku dobra wiadomość wynikająca z niższego kosztu finansowania dla największych światowych funduszy zblednie w obliczu rosnącej światowej zmienności.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama