Zgodnie z oczekiwaniami analityków, Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła na zakończonym wczoraj posiedzeniu stóp procentowych. Najważniejsza z nich - stopa siedmiodniowych operacji otwartego rynku - nadal wynosi 4 proc. (ostatni raz była zmieniona w lutym).

Czy radę zaskoczyła niska październikowa inflacja? Z komunikatu po wczorajszym posiedzeniu wynika, że spadek do 1,2 proc. (z 1,6 proc. miesiąc wcześniej) był głębszy od oczekiwań. RPP przyznała jednocześnie, że inflacja może być w IV kw. br. niższa od prognoz zawartych w opublikowanej przed miesiącem projekcji inflacji, ale już inflacja netto (wskaźnik, który nie uwzględnia zmian cen żywności i paliw) będzie zgodna z prognozami. Efekt? Przez ostatni miesiąc "perspektywy inflacji w średnim okresie nie uległy zasadniczej zmianie", stąd też brak decyzji w sprawie stóp procentowych.

Z komunikatu po posiedzeniu wynika, że największe ryzyko dla inflacji wiąże się - zdaniem RPP - ze wzrostem wynagrodzeń. Według szacunków banku centralnego, w III kw. jednostkowe koszty pracy w całej gospodarce były o 6,2 proc. wyższe niż rok wcześniej. W poprzednich kwartałach dynamika była mniejsza - w drugim wynosiła jeszcze 4,5 proc., a w pierwszym 2,7 proc.

Rada Polityki Pieniężnej podkreśliła, że "niezbędnym warunkiem trwałego utrzymania wysokiego tempa wzrostu gospodarczego, niestwarzającego ryzyka dla realizacji celu inflacyjnego, jest to, by wzrost płac nie przekraczał wzrostu wydajności pracy".