Włoski koncern Eni zaangażuje 10 mld euro w dwie inwestycje w Rosji. Paolo Scaroni, prezes paliwowego potentata, oświadczył, że spółka dokona zakupów razem z Gazpromem. Władze włoskiej firmy nie powiedziały jednak, co dokładnie planują kupić. Sprawy nie skomentowali również przedstawiciele Gazpromu.
W listopadzie paliwowe koncerny podpisały porozumienie o dostawach gazu ziemnego do Włoch do 2035 r. Oprócz tego kontraktu, spółki prawdopodobnie uzgodniły też warunki inwestycji Eni w Rosji. Włoska prasa spekuluje, że prezes Scaroni mógł mieć na myśli m.in. 40 proc. udziałów Arktikgazu, wydobywczej jednostki upadającego Jukosu, która zostanie wystawiona na sprzedaż w lutym.
Włosi zamierzają kupić od Gazpromu również 19,4 proc. akcji koncernu Nowatek, największego rosyjskiego niezależnego producenta błękitnego paliwa. W zamian gazowy gigant miałby otrzymać 40 proc. papierów energetycznej spółki Enipower, prawa do eksploatacji libijskiego złoża Elephant oraz zakład w egipskiej Diametcie, produkujący skroplony gaz.
Rosyjski koncern ma też apetyt na udziały w Galp Energia, portugalskim potentacie paliwowym. - Gazprom prowadzi rozmowy ze spółką naftową z Angolii, dotyczące kupna należących do niej akcji firmy Amorim Energia, która z kolei posiada 33,34 proc. walorów Galp Energia - powiedział Domenico Dispenza z Eni. Włosi mają sześciu przedstawicieli w radzie nadzorczej portugalskiego przedsiębiorstwa. Zarówno Rosjanie, jak i Portugalczycy, nie komentują wypowiedzi władz włoskiego koncernu.
Galp Energia w październiku zadebiutowała na giełdzie. Wówczas właściciele firmy uzgodnili, że nie będą sprzedawać udziałów spółki do końca 2010 r.