Reklama

Nadchodzi czas fuzji i przejęć wśród wielkich sieci

Carrefour przejmie sklepy Aholda, Grupa Metro kupiła hipermarkety Geant, sklepy Leader Price należą już do Tesco. Informacje o takich transakcjach pojawiają się w mediach często, a będą jeszcze częściej

Publikacja: 06.12.2006 07:04

Intensywna konsolidacja polskiego rynku sieci handlowych to tylko kwestia czasu. Już obserwujemy ją zarówno wśród detalistów, jak i dystrybutorów. Dlaczego jest nieuchronna? W porównaniu z innymi krajami koncentracja na naszym rynku jest stosunkowo niska. - Świadczy o tym fakt, że według analiz AC Nielsen, trzy największe sieci detaliczne w Polsce mają tylko 13-procentowy udział w sprzedaży, podczas gdy w Czechach ten wskaźnik sięga około 30 proc., a w niektórych krajach Europy Zachodniej nawet 50 proc. - komentuje Kamil Kliszcz, analityk z DI BRE Banku. Gra toczy się o ponad 200 mld zł, bo na tyle wycenia wartość samego rynku handlu spożywczego firma analityczna PMR. O dużym rozdrobnieniu świadczy fakt, że według szacunków PMR żaden detalista i operator sieci nie posiada udziału przekraczającego 3 proc. (Biedronka 2,8 proc., Tesco 2,7 proc., Auchan 2,2 proc. Carrefour 1,8 proc.).

Najwięksi stają się jeszcze więksi

Wydaje się, że ostatnio konsolidacja przyspiesza. Sprzyja jej dobra koniunktura gospodarcza. Od pewnego czasu powracają spekulacje, że wejście na polski rynek poprzez przejęcie którejś z sieci rozważa światowy numer 1 wśród tanich supermarketów - amerykański Wal-Mart. Tymczasem czołowi gracze na polskim rynku stają się coraz więksi. Liderem pod względem przychodów jest niemiecka Grupa Metro. Jej przychody w 2005 roku przekroczyły 11 mld zł. Ma w Polsce sieci: Makro Cash & Carry, Real, Media Markt i Saturn. W tym roku Metro powiększyło się o 19 placówek Geant (odsprzedała je grupa Casino).

Druga pod względem przychodów jest, zrzeszająca ponad 4 tys. sklepów, sieć spółdzielni Społem. Jej przychody w ubiegłym roku wyniosły ponad 7 mld zł. W tym roku podjęła decyzję o konsolidacji własnej sieci. - Musimy to zrobić, by sprostać konkurencji i wykorzystać potencjał istniejących sklepów - mówi Joanna Kwiczor, dyrektor marketingu Krajowej Agencji Handlowej, będącej centralą zakupową dla sklepów.

Kolejnym dużym graczem na polskim rynku jest portugalska grupa Jeronimo Martins Dystrybucja. W Polsce należy do niej sieć Biedronek (900 sklepów), a jej ubiegłoroczne obroty przekroczyły 5,3 mld zł. Wysokimi przychodami może też się pochwalić sieć Tesco (ponad 120 sklepów). W tym roku powiększy się ona o 142 sklepy Leader Price (kupione od Casino). Kolejny duży gracz to Carrefour, którego obroty w Polsce w 2005 roku przekroczyły 4 mld zł (do końca roku ma mieć 42 hipermarkety oraz 84 supermarkety). Będzie walczył o pozycję lidera. Dowodem tego jest transakcja przejęcia, od wycofującego się z Polski Aholda, 194 sklepów - 179 Albertów oraz 15 hipermarketów Hypernova.

Reklama
Reklama

Dystrybutorzy też się łączą

Co z hurtowniami? Pod względem fuzji i przejęć nie pozostają w tyle za detalistami. Przyszłość należy do tych firm, które, oprócz dobrej jakości, będą w stanie zaoferować sklepom najniższą cenę. Ta zaś zależy od siły przetargowej przedsiębiorstwa. Zależność jest prosta. Im większy podmiot i jego potencjał - tym lepsze warunki u dostawców.

Na tym rynku konsolidację możemy zaobserwować m.in. na przykładzie giełdowych grup Eurocash oraz Eldorado. Ta pierwsza, prowadząca sieć sklepów dyskontowych Cash & Carry, w sierpniu powiększyła się o ponad 200 Delikatesów Centrum. Eldorado (oprócz hurtowni ma też supermarkety "Stokrotka" i sklepy "Groszek") przejęło znacznie większą od niej samej grupę BOS. Analitycy są zgodni, że konsolidacja to konieczność. - Potencjał do ewentualnych fuzji i przejęć jest spory. W segmencie hurtu działa około 6 tys. firm. Połączenie grupy BOS i Eldorado wymusza podobne ruchy u konkurencji, która również będzie aktywnie działać na rynku akwizycji - uważa analityk DI BRE Banku.Jest miejsce na duże

powierzchnie

Jak zmieniała się liczba hipermarketów w Polsce? Prześledźmy ostatnie 10 lat. W 1997 roku mieliśmy 42 placówki, trzy lata później już 113. W 2003 roku liczba hipermarketów przekroczyła 200, a rok temu było ich 263 i na pewno nie jest to koniec. Pod względem liczby placówek prym wiodą: Kaufland, Tesco, Carrefour, Real i Auchan. Koncentracja będzie postępowała, a liczba hipermarketów znacząco wzrośnie. Wyniki badania instytutu GfK Polonia ("CEE retail") potwierdzają tę tezę. Szacuje się, że w Polsce na 1 milion mieszkańców przypada sześć hipermarketów. Dla porównania - w Niemczech 35, we Francji 22, a w Czechach 16. Z raportu firmy Cushman & Wakefield wynika, że Polska znajduje się na drugim miejscu w rankingu państw Europy, w których powstanie najwięcej centrów handlowych.

Polskie sklepy się bronią

Reklama
Reklama

Okazuje się, że nie tylko światowe giganty mają szansę na dobre wyniki i rozwój. Dane wskazują na to, że rodzime supermarkety mogą skutecznie konkurować z zagranicznymi sieciami. Ranking sklepów (badanie GfK Polonia) według przychodów za 2004 rok na 1 mkw. wskazuje, że świetnymi wynikami obok zagranicznych E. Leclerka (20,5 tys. zł) i Auchana (17,4 tys. zł), mogą pochwalić się też polskie sklepy. Liderzy pod tym względem to Piotr i Paweł (20,6 tys. zł) oraz POLOmarket (18,1 tys. zł).

Analitycy są zdania, że w Polsce nie ma miejsca dla tylu zagranicznych graczy i część z nich będzie musiała się wycofać. - Dodatkowo ten proces mogą przyspieszyć przygotowywane obostrzenia legislacyjne dotyczące otwierania sklepów wielkopowierzchniowych - potwierdza K. Kliszcz.

Komentarze

Małgorzata Machnicka

główny analityk rynku handlu detalicznego firmy PMR

Bierzemy przykład z zagranicy

Reklama
Reklama

Fuzje i przejęcia, które obserwujemy wśród największych graczy zagranicznych powodują, że polskie sieci biorą z nich przykład - integrują się i łączą. Stają się coraz bardziej konkurencyjne. Przykładem mogą być sklepy Społem, które podjęły decyzję o konsolidacji własnej sieci. Bardzo dobrze radzi sobie również giełdowa Alma, która dynamicznie się rozwija i ma już podpisanych sporo umów najmu w centrach handlowych. Uważam, że polskie sklepy będą w stanie stawić czoła zagranicznym graczom.

Kamil Kliszcz

analityk DI BRE Banku

Na razie ceny nie wzrosną

W pierwszym etapie konsolidacji na polskim rynku zapewne pojawi się walka cenowa między największymi podmiotami, szczególnie

Reklama
Reklama

w momencie wejścia nowych graczy na rynek. W takiej sytuacji

należałoby się spodziewać obniżek cen w najbliższym czasie. Oczywiście po zdominowaniu rynku liderzy będą starali się podnieść ceny, ale ten etap nastąpi dopiero za kilka lat.

Jerzy Mazgaj

prezes Almy Market

Klucz to jakość i dobre lokalizacje

Reklama
Reklama

Teraz mamy sześć delikatesów, do końca roku powstanie jeszcze jedna placówka. Planujemy dynamiczny rozwój. Z powodzeniem znaleźliśmy sobie miejsce na rynku. Stawiamy po prostu na wysoką jakość i bardzo dobre lokalizacje. Sieć delikatesów Alma jest idealną propozycją dla osób, które chciałyby zasmakować towarów z wyższej półki. Sprzedajemy coraz więcej produktów marki "premium", które generują wyższą marżę. Jak widać po rosnących przychodach, strategia ta przynosi bardzo dobre efekty.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama