Reklama

Bezrobocie spada, a resort pracy wie, jak jeszcze je obniżyć

Przepisy przygotowywane przez ministerstwo pracy mogą obniżyć odsetek osób bez pracy do 13 procent. Na razie wszyscy cieszą się z 14,8 procent

Publikacja: 07.12.2006 07:35

Potwierdziły się przewidywania "Parkietu" o poziomie bezrobocia w listopadzie. Na koniec miesiąca odsetek osób pozostających bez zatrudnienia wyniósł 14,8 proc. - wynika ze wstępnych danych przedstawionych przez resort pracy. Co więcej, szykuje się skokowy spadek bezrobocia o 1-2 punkty procentowe. Nie będzie on jednak wywołany rewelacyjną sytuacją rynkową, ale zmianami w prawie.

Co planuje resort?

Ministerstwo pracy przygotowuje nowelizację ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. - Polski system rejestracji bezrobotnych musi się zmienić - mówi wiceminister pracy Kazimierz Kuberski. - Obecne dane o odsetku osób nie mogących znaleźć zatrudnienia nie odzwierciedlają wszystkich realiów - dodał. Dlaczego wyniki statystyczne nie są obecnie trafne? Stopa bezrobocia w Polsce, chociaż systematycznie spada, nadal pozostaje na wysokim poziomie. - Tymczasem z każdym tygodniem wydłuża się lista zawodów, w których brakuje pracowników - wyjaśnia wiceminister Kuberski.

Trzeba będzie się starać

Jedną z takich branż jest budownictwo. Chociaż w urzędach pracy zarejestrownych jest około 100 tys. bezrobotnych z wykształceniem budowlanym, to przedsiębiorcy skarżą się na niedobór siły roboczej. Dlatego ministerstwo pracy zamierza zweryfikować kryteria, według których przyznawany jest status osoby bezrobotnej.

Reklama
Reklama

Chociaż przedstawiciele resortu nie chcą na razie ujawniać szczegółów, to mówią, że trzeba będzie wykazywać się większą niż obecnie gotowością do podejmowania pracy. Ich zdaniem, badanie aktywności ekonomicznej ludności prowadzone przez GUS dobrze odzwierciedla sytuację na rynku. GUS za bezrobotne uznaje osoby deklarujące gotowość podjęcia pracy w ciągu dwóch tygodni. Tymczasem urzędy pracy za bezrobotną uznają też osobę, która odrzuca przedstawioną jej ofertę pracy. Wyniki BAEL są zazwyczaj o 1-2 pkt proc. niższe niż te, które podaje resort. Można zatem przypuszczać, że jeśli MPiPS wprowadzi do nowelizowanej ustawy kryteria podobne do tych, które stosuje GUS, to oficjalnie podawana przez rząd stopa bezrobocia również spadnie o 1-2 pkt proc. Wtedy w Polsce odsetek osób nie mających pracy ukształtowałby się na poziomie 13-14 proc. Nie wiadomo jednak, kiedy nowe przepisy wejdą w życie.

To już jest fenomen

Realizacja pomysłu resortu pracy nie byłaby pierwszą taką reformą. W 2001 roku do szacunków bezrobocia prowadzonych przez urzędy pracy włączono cały sektor rolniczy. Wtedy jednak bezrobocie wzrosło z dnia na dzień o 2,5 pkt proc. Obecnie zmiany będą szły w innym kierunku. Okazuje się bowiem, że coraz liczniejsza grupa Polaków nie chce podejmować pracy, bo nie odpowiadają jej stawki płac oferowane przez krajowych przedsiębiorców.

Tymczasem widać stopniowy wzrost płac i rosnącą liczbę ofert zatrudnienia pojawiających się na rynku. Od początku tego roku roku liczba osób nie mających pracy spadła już prawie o pół miliona. - Jeśli dane opublikowane przez resort pracy potwierdzą się, będzie to oznaczać, że sytuacja na rynku zatrudnienia jest po prostu fenomenalna - mówi Sebastian Stolorz, główny ekonomista Banku Ochrony Środowiska.

Komentarze

Janusz Jankowiak

Reklama
Reklama

GŁÓWNY EKONOMISTA POLSKIEJ RADY BIZNESU

Oby to nie była tylko propaganda

Nie istnieje idealny system rejestracji osób bezrobotnych. Wiele krajów ma z tym problemy. W Polsce na przykład powszechnie znane jest zjawisko rejestrowania się w charakterze osoby bezrobotnej tylko po to, aby uzyskać prawo do bezpłatnego ubezpieczenia społecznego. Dlatego myślę, że warto uszczelnić niektóre części tego systemu. Bardzo chciałbym, aby kryteria określone w przepisach przybliżyły nas do rzeczywistej stopy bezrobocia. Podejrzewam jednak, że tym razem może chodzić raczej o cel "propagandowy". Jeśli po zmianie przepisów stopa bezrobocia wyniesie np. 10 proc., to rząd ogłosi to jako swój sukces.

Sebastian Stolorz

GŁÓWNY EKONOMISTA BANKU OCHRONY ŚRODOWISKA

Teraz dane są przeszacowane

Reklama
Reklama

O ile jeszcze kilka lat temu oficjalna stopa bezrobocia zdawała się zaniżać rzeczywisty rozmiar tego zjawiska, to teraz publikowane dane są zdecydowanie przeszacowane. Znacznie bardziej zbliżone do realiów są publikowane przez GUS wyniki Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności. W ostatnich miesiącach były one o 1-2 pkt proc. niższe od wyników pochodzących z resortu pracy. Zmiany powinny iść w takim kierunku, aby w rejestrze osób bezrobotnych ujmowano tylko osoby, które rzeczywiście poszukują zatrudnienia w ramach posiadanych kwalifikacji i są skłonne zaakceptować istniejące warunki płacowe.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama