Reklama

Lofty - hit nadchodzących lat

Nawet czterokrotnie w ciągu 10 lat wzrośnie wartość loftów - mieszkań w zaadaptowanych poprzemysłowych halach i magazynach - uważają specjaliści. Dla przykładu: sprzedaż pierwszych loftów w inwestycji "U Scheiblera" w Łodzi wywindowała po miesiącu ceny na lokalnym rynku nieruchomości o ponad 12 proc.

Publikacja: 20.12.2006 08:31

Przed laty lofty podbiły Amerykę. W Nowym Jorku do dziś należą do najdroższych nieruchomości w mieście. Np: mieszkania wydzielone w budynku dawnej nowojorskiej Rady Edukacji przy Livington St. w Brooklynie są na sprzedaż od trzech miesięcy i już rozeszła się ponad połowa z 300 dostępnych. U progu akcji marketingowej było 1200 chętnych do ich obejrzenia. Zachętę mogła stanowić cena - średnio 678 dolarów za stopę kwadratową (ok. 7,3 tys. USD za metr kwadratowy). Dla porównania, stopa kwadratowa w kondominium na Manhattanie kosztowała ostatnio średnio 1171 USD - wyliczyła badająca amerykański rynek nieruchomości firma Miller Samuel. Jak poinformowała gazeta "New York Daily News", najmniejsze mieszkanie (typu studio) przy Livingston St. 110 sprzedano za 340 tys. USD, podczas gdy najdroższe - o powierzchni 1680 stóp kw. (156 mkw.), otoczone tarasem - za 1,425 mln USD. Również Londyńskie doki w ciągu kilku lat - z zaniedbanej, niechlubnej części miasta - stały się modną, drogą dzielnicą (podobnie jak dawna portowa część Amsterdamu - Kop van Zuid).

Moda na przekształcanie magazynów i starych hal w ekskluzywne apartamenty przyszła również do Polski.

Dobra lokalizacja i duże przestrzenie

Lofty to dobra inwestycja, która będzie szybko przybierać na wartości. Dlaczego? To proste: to wysokiej klasy, dobrze wyposażona i z reguły doskonale położona nieruchomość. Stare fabryki i magazyny leżą często w środku miast, wokół których przez lata budowana była infrastruktura. Stąd też dogodne połączenia komunikacyjne lub drogowe, sąsiedztwo parków i bliskość centrów (np. w Warszawie ul. Grochowska - budynki Polskich Zakładów Optycznych, ul. Szwedzka - zakłady Polleny, ul. Zajęcza - elektrociepłownia Powiśle).

Tylko w Warszawie ciągle pozostają do zagospodarowania stare hale dawnej Huty Warszawa, zakładów FSO czy Ursusa. To ogromne powierzchnie, dobre lokalizacje. Poza tym w wielkich i zatłoczonych aglomeracjach, gdzie ludzie - ściśnięci są na co dzień w metrze, korkach, tunelach, małych biurach, oświetlonych sztucznym światłem - coraz częściej marzą o otwartej przestrzeni, także w domu - wylicza Mariusz Kania, prezes agencji nieruchomości Metrohouse. - W loftach można stworzyć niepowtarzalny klimat, nie do osiągnięcia nawet w najnowszych apartamentach czy starych kamienicach.

Reklama
Reklama

Mieszkanie w fabryce dla młodych i bogatych

Zdaniem specjalistów znających rynek nieruchomości, z którymi rozmawiał "Parkiet", lofty będą hitem nadchodzących lat, zwłaszcza wśród bogatych i dobrze prosperujących młodych ludzi. Dlaczego?

Loft to unikalny produkt. - Te nieruchomości mają niepowtarzalny charakter. Wyróżnia je oryginalność i poczucie innowacyjności - mówi Renata Kurnyta, doradca finansowy z Money Expert. W jednej fabryce może powstać kilkadziesiąt lub kilkaset apartamentów, a każdy inny i na swój sposób unikalny. W architekturze loftów zachowuje się oryginalne elementy starych fabryk: słupy konstrukcyjne, części maszyn, wysokość hal czy schody. Właśnie dlatego mieszkania w byłych halach produkcyjnych cieszą się taką popularnością.

Cena loftów w Polsce jest wyższa od standardowych mieszkań. W Łodzi, gdzie firma Opal Property Developments sprzedawała mieszkania w Łódzkiej Fabryce "U Scheiblera", lofty w ostatniej fazie sprzedaży osiągały cenę 6,5 - 7,5 tysiąca złotych za metr kwadratowy. Dla porównania - przeciętna cena metra kwadratowego mieszkania w Łodzi wynosiła wówczas około 4 tys. zł.

W Warszawie sprzedaż loftów jeszcze się nie rozpoczęła. Według analityków Metrohouse, ich cena będzie uzależniona od lokalizacji. Apartamenty na Grochowie będą tańsze i osiągną wyższy poziom niż ceny rynkowe na Grochowie w momencie sprzedaży. - Z uwagi na centralne, doskonałe położenie, spodziewamy się, że najdroższe lofty w Warszawie będą na Powiślu - mówi prezes Kania. Można zakładać, że ich cena osiągnie najwyższy poziom na rynku, wyższy od cen nowoczesnych apartamentów o wysokim standardzie w Śródmieściu.

Wartość loftów wzrośnie

Reklama
Reklama

O tym, jak dobrą inwestycją jest loft, mogli przekonać się w lipcu kupcy 208 mieszkań w Łodzi. Trzy dni starczyły australijskiemu inwestorowi, żeby sprzedać apartamenty w zabytkowej fabryce Karola Scheiblera na Księżym Młynie. W sierpniu podobnym zainteresowaniem cieszyły się kolejne mieszkania (209). Ich cena wzrosła jednak przez miesiąc aż o 20 proc.

- Ta tendencja będzie się utrzymywała - twierdzi Katarzyna Cyprynowska z agencji nieruchomości Metrohouse. - Lofty to produkt znany za granicą, ale w Polsce dopiero pojawia się na rynku. Naturalne jest więc, że szybko znajdzie nabywców. Łódzkie doświadczenia pokazują, że dynamiczne, kilkudziesięcioprocentowe skoki cen tych nieruchomości dla wielu kupców będą lokatą kapitału. Wiedzą to zagraniczni inwestorzy, którzy nie boją się wykładać pokaźnych kwot na adaptację lub kupno mieszkań w byłych halach.

Analitycy uważają, że z czasem ta tendencja minie. Oferta i liczba loftów poszerzą się, a ceny się wyrównają. Do tego momentu jest jednak jeszcze daleko. - Boom loftowy jest jeszcze przed nami - mówi Mariusz Kania, prezes Metrohouse. - Na razie wiele osób po prostu dowiedziało się, że jest coś takiego, jak loft. Pieniądze zainwestowane w taki lokal zwrócą się bardzo szybko. Wartość takich apartamentów wzrasta bowiem nawet kilkakrotnie. - Stopę zwrotu nakładów poniesionych przy zakupie takiej nieruchomości szacują na około 20-35 procent - uważa Renata Kurnyta z Money Expert.

Warszawa

Mieszkania powstaną w byłych budynkach Polskich Zakładów Optycznych (właściciel i inwestor PZO Investment), a także przy Grochowskiej (Projekt Praga). Rewitalizacja obejmie zabudowania między Grochowską a Mińską. Parter przeznaczono na sklepy, kawiarnie i kluby, pierwsze i drugie piętro na pracownie artystyczne, galerie i biura. Górne piętra zmienią się w mieszkania o otwartych przestrzeniach i wielkich fabrycznych oknach. Do podziału jest w sumie blisko 20 tysięcy metrów kwadratowych.

Przebudowane zostaną również budynki elektrociepłowni na Powiślu (na zdjęciu) i Polleny przy Szwedzkiej. Pierwsze mieszkania w halach PZO powinny być gotowe późną jesienią 2007 r. Właściciel działek przejętych od Gazowni na Woli planuje budowę loftów w dwóch zabytkowych zbiornikach na gaz z XIX wieku. Budowa lofów w gazowni warszawskiej nie jest jeszcze przesądzona (inwestor planuje apartamenty jedno- i dwupoziomowe o powierzchni od 100 do 200 metrów kwadratowych).

Reklama
Reklama

W miejscu Elektrociepłowni Powiśle irlandzki inwestor chce zbudować drogie, ekskluzywne mieszkania. Działkę między Dobrą, Zajęczą i Wybrzeżem Kościuszkowskim (4,2 hektara powierzchni) za ponad 130 mln zł kupiła firma Menolly Poland. Cały kompleks zaprojektuje Stefan Kuryłowicz. Menolly chce, aby roboty rozpocząć na początku 2007 r. Ostateczna kwota zakupu nieruchomości od Elektrociepłowni Warszawskich (EWSA) jest uzależniona od kilku warunków, m.in. od tego, czy Menolly uzyska zgodę na budowę na tym terenie obiektów o łącznej powierzchni ponad 70 822 mkw. oraz likwidacji przez EWSA przepompowni na Powiślu. Gdyby inwestorowi nie udało się uzyskać niezbędnych pozwoleń, cena gruntu ma wynieść tylko 96,5 mln złotych.

Teren byłej Elektrociepłowni Powiśle jest jednym z ostatnich tak atrakcyjnych w pobliżu centrum Warszawy, który da się wykorzystać pod budownictwo mieszkaniowe. Według wstępnych założeń, Menolly chce tam stworzyć uniwersalne osiedle mieszkaniowe z wkomponowanymi budynkami komercyjnymi. Głównym atutem tej lokalizacji - obok bliskości centrum i terenów zielonych wzdłuż Wisły - jest to, że hałaśliwa Wisłostrada w tym miejscu jest przykryta tunelem, a inwestor w swoim projekcie będzie musiał zachować zabŁódź

Oprócz dawnej fabryki Schieblera (na zdjęciu), gdzie 417 loftów (od 40 do 200 metrów kwadratowych) sprzedano łącznie w sześć dni, trwają prace nad rewitalizacją magazynów Zakładów Przemysłu Wełnianego przy ul. Tylnej. Powstanie tam około 300 apartamentów.

W starych murach fabryki Schieblera powstaną nowoczesne apartamenty jednopoziomowe, dwupoziomowe oraz trzypoziomowe. Projekt rewitalizacyjny zakłada przywrócenie budynkom pofabrycznym ich dawnej świetności, przy jednoczesnym zachowaniu ich zabytkowego charakteru. Historyczna i zabytkowa fasada fabryki będzie kontrastować z nowoczesnym, jasnym i przestrzennym wnętrzem, którego podstawowymi elementami architektonicznymi będą: cegła, stal i szkło. W kompleksie pofabrycznym ma powstać 408 loftów. Ponieważ jest to pierwszy tego typu projekt na tak dużą skalę w Polsce, od początku cieszy się ogromnym zainteresowaniem. W momencie rozpoczęcia sprzedaży inwestor miał blisko 600 osób chętnych na zakup loftów. Przez miesiąc sprzedał łącznie około 700 mieszkań (dla porównania - w zeszłym roku w Łodzi sprzedało się około 680 mieszkań, wliczając w to domki jednorodzinne). Apartamenty kupili byli łodzianie, którzy chcą wrócić do miasta, a także mieszkańcy innych dużych miast Polski (Warszawy, Poznania, Krakowa, Trójmiasta) oraz obcokrajowcy - od Singapuru, przez Włochy, Hiszpanię, Irlandię, USA, Holandię, aż po Australię. Jest wśród nich wielu artystów, dziennikarzy, polityków oraz ludzi biznesu.

Poza inwestycją "U Scheiblera" (Tymienieckiego 25), powstają także inne projekty na terenie Księżego Młyna:

Reklama
Reklama

Tymienieckiego 28 - U Scheiblera 2 - w starych pofabrycznych i zabytkowych magazynach powstanie część mieszkalna oraz pełne zaplecze rekreacyjne (spa, fitness, basen, przedszkole, restauracje, kawiarnie); Kilińskiego 187 - tzw. Nowa Tkalnia - na tę część ogłoszono konkurs architektoniczny. Obowiązkowym elementem jest tu zaprojektowanie "Centrum Papieskiego", które będzie upamiętniało pobyt Jana Pawła II w zakładach Uniontex. Poza tym mają powstać lokale mieszkaniowe i komercyjne;

Tymienieckiego 5/7 - teren 60 budynków pofabrycznych, w tym także budynek secesyjnej elektrowni (tu ma powstać centrum konferencyjno-artystyczne);

Tymienieckiego 18 - projekt Słoneczne Tarasy (nowy budynek) - już całkowicie sprzedany.

Bytom

Pierwszy w Polsce loft powstał przed dwoma laty w Bytomiu, w dawnej lampiarni Zakładów

Reklama
Reklama

Górniczo-Hutniczych "Orzeł Biały" (w sąsiedztwie szybu Bolko). Pomysłodawcą i autorem

projektu adaptacji był Przemysław Łukasik, współtwórca pracowni architektonicznej z Gliwic. W Bytomiu powstanie wkrótce osiedle 6 loftów, a australijscy inwestorzy chcą - z pomocą

Przemysława Łukasika - zbudować takie osiedle w Piekarach Śląskich.

Bydgoszcz

Duńczycy przerobią biurowiec i hale fabryki na Bocianowie. Spółka deweloperska Famor AsP kupiła już biurowiec przy ul. Kaszubskiej, chce też przejąć od Famoru dwie sąsiadujące z nim hale produkcyjne. Kompleks ma składać się z dwóch części. Wieżowiec Famoru - jeden z najwyższych budynków w Bydgoszczy - stanie się apartamentowcem. Główną atrakcją zlokalizowanych w nim mieszkań, oprócz luksusowego wykończenia, będzie panoramiczny widok na całe miasto. W dwóch halach produkcyjnych mają powstać pierwsze w Bydgoszczy lofty.

Reklama
Reklama

Kraków

Spółka Ziarno zamierza urządzić apartamenty w dawnym młynie numer 2 "Ziarno"

na Zabłociu. Plany zakładają powstanie około 30 loftów, każdy powyżej 100 metrów

kwadratowych, o wysokim standardzie wykończenia (ceny to minimum 10 tys. zł za metr kwadratowy).

Wrocław

W planach jest adaptacja na mieszkania dawnych budynków XIX-wiecznego browaru przy ul. Inowrocławskiej.

Gdańsk

W lofty i biurowce

mają się zamienić hale i magazyny tzw. stoczni

cesarskiej przy nabrzeżu.

Wartość zabytków wzrasta z upływem czasu

Simon McMahon, dyrektoObiekty zabytkowe charakteryzują się tym, że ich wartość wzrasta wraz z upływem czasu. Jeśli dodamy do tego fakt, że budynek przźdzalni Karola Scheiblera jest jedyny w swoim rodzaju (ze wzglźdu na kubaturź oraz unikalną architekturź), a inwestycja znajduje się w Łodzi - mieście, które ma ogromny potencjał, i jest to pierwszy tego typu projekt na taką skalź w Polsce - wówczas możemy analizować ten projekt od strony inwestycyjnej.

Dlaczego wybraliśmy Łódę? Kiedy weszliśmy na rynek, ceny gruntów były

bardzo niskie, liczba budowanych mieszkań była także mała w stosunku

do innych dużych miast, a odbiór Łodzi na rynku ogólnopolskim był negatywny. Po przeanalizowaniu sytuacji ekonomiczno-społecznej nasz odbiór tego miasta

był zupełnie inny. Dostrzegliśmy w nim ogromny potencjał i szansę.

W tym czasie powstawała Manufaktura, centrum księgowe Philipsa, była już

fabryka Gilette, Simensa dla nas to sygnał, że miasto zaczyna się budzić

i to jest najlepszy moment, by wejść na rynek. Ten wybór okazał się strzałem w dziesiątkę.

Mamy doświadczenie w rewitalizacji starych, zabytkowych obiektów. Robiliśmy już tego typu projekty i doskonale wiemy, w jaki sposób przeprowadzać renowację,

by z jednej strony zachować unikalność danego budynku, z drugiej - nadać mu nową funkcjonalność. W ten sposób te budynki są na nowo przywracane do życia.

W Łodzi historia zatoczyła swego rodzaju koło - imperium Karola Schieblera, jego fabryki, były przyczyną niesamowitego wzrostu gospodarczego. Po upadku przemysłu włókienniczego budynki pofabryczne stały puste i niszczały - były zmorą architektów i urbanistów. Rewitalizacja ich oraz nadanie im nowych funkcji stały się szansą na ich drugie życie. Łódzkie fabryki będą nową wizytówką Łodzi, która znów będzie z nich dumna.

W półtora roku, odkąd weszliśmy na rynek, ceny za ziemię oraz pofabryczne budynki, które mogły być zaadoptowane na lofty, mocno wzrosły (w niektórych przypadkach nawet trzykrotnie). Projekt był dość ryzykowany, dlatego dokładnie go sprawdzaliśmy, by mieć pewność, że inwestorzy otrzymają najlepszy zwrot z inwestycji w porównaniu z innymi możliwościami inwestycyjnymi na świecie.

Kupno i apartamentu, i loftu jest opłacalne

Paweł Urban, doradca ds. nieruchomości Noble Banku

W końcu i do Polski przyszła wreszcie moda na przekształcanie magazynów i starych hal w ekskluzywne apartamenty. Na zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych już od lat powstają całe dzielnice zdominowane przez lofty - gdzieniegdzie brak już miejsc, które można tam zagospodarować. Przędzalnia, browar, stocznia lub stara łaźnia - wiele osób chciałoby zamieszkać w miejscach z klimatem i duszą (oczywiście po wcześniejszym dostosowaniu do dzisiejszych standardów mieszkaniowych).

Lofty tworzą niepowtarzalne możliwości aranżacji wnętrz, adaptacji na galerie, kluby, pracownie artystyczne. W pierwszej kolejności mieszkania w takich miejscach kupować chcą ludzie bogaci, często związani z show-biznesem. Jednak nie zawsze naszą rodzimą bohemę artystyczną stać na zakup tak drogich lokali. Za to, podobnie jak w wypadku apartamentów, lofty kupują inwestorzy. Czy jest to dobra lokata kapitału?

Na wielu osiedlach niedawno oddanych do użytku tzw. apartamenty (czyli po prostu mieszkania o dużych metrażach) zazwyczaj świecą pustkami - na rynku jest już ich za dużo. Przeciętny klient nie ma pieniędzy na zakup tak dużych mieszkań, natomiast ludzie zamożni preferują wyjątkowe, luksusowe apartamenty w prestiżowych inwestycjach - nawet jeśli cena wydaje się nieproporcjonalnie wysoka. Jest grupa nabywców, która za możliwość zamieszkania w miejscu niepowtarzalnym - ze świetnym widokiem na starówkę, olbrzymim tarasem ponad zgiełkiem miasta, a jednocześnie w samym jego sercu - jest w stanie zapłacić każdą cenę. Dopóki podaż takich apartamentów jest ograniczona, dopóty ich ceny będą wciąż rosły. A ponieważ Polacy stają się coraz zamożniejsi, przybywPodobna sytuacja ma miejsce w przypadku loftów. Oprócz zakupu starej fabryki lub innego budynku do przekształcenia, deweloper ponosi bardzo duże koszty związane z remontem. Dostosowanie budynku przemysłowego do celów mieszkaniowych jest trudne i kosztowne, co oczywiście odbija się na cenie lokali - często po prostu taniej byłoby wybudować nowy budynek, ale przecież w wypadku loftów chodzi o zachowanie klimatu.

Osób chętnych na zakup ekskluzywnych mieszkań jest dużo. Nowych inwestycji, których aktualnie brakuje, będzie przybywać, chociaż jeszcze długo nie zaspokoją one rosnącego popytu. Dlatego lofty, podobnie jak apartamenty, są uważane za znakomitą lokatę kapitału. Dowodem na to są doświadczenia z Łodzi, gdzie Opal Property Development sprzedawał lofty w cenie niemal dwukrotnie wyższej niż ceny zwykłych mieszkań, a mimo to ich wartość wzrosła o kolejne kilkadziesiąt procent w zaledwie kilka następnych miesięcy.

Zarówno zakup apartamentu, jak i loftu pod kątem inwestycyjnym jest

opłacalny. Rynek nieruchomości luksusowych jest na razie w fazie rozwoju,

a zapotrzebowanie na takie lokale wciąż rośnie. Nie można jednak liczyć

na szybkie i łatwe zyski, jak ma to miejsce w wypadku zwykłych, niedużych

mieszkań. Ekskluzywne nieruchomości są dużo mniej płynne i wymagają

większych nakładów na remont oraz utrzymanie. Przymierzając się do kupna

tak kosztownych mieszkań, należy szczególną uwagę zwrócić na lokalizację

i upewnić się, że wybrane miejsce nie stanie się po prostu kolejnym blokiem

z dużymi mieszkaniami. Gdy już takie znajdziemy i uda się je kupić - możemy oczekiwać dużych zysków.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama