Pół roku temu Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu, przedstawiał program hurtowej komercjalizacji przedsiębiorstw państwowych. Według planów ministerstwa, do końca roku tego typu firmy mają zniknąć. Masowe przekształcenia umożliwia znowelizowana ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji. Według niej, do końca czerwca br. wojewodowie, a także ministerstwa nadzorujące firmy państwowe mają przygotować i przedstawić resortowi skarbu odpowiednie dokumenty, pozwalające na komercjalizację przedsiębiorstw. Sęk w tym, że firm o statusie przedsiębiorstwa państwowego jest ok. 300, a w zeszłym roku skomercjalizowano tylko kilka.
Idzie jak po grudzie
Według danych ministerstwa skarbu, od stycznia do listopada skomercjalizowano dziewięć państwowych firm. Trzy w województwie śląskim, dwie w podlaskim oraz po jednej w dolnośląskim, lubelskim, opolskim i wielkopolskim. Okazuje się, że wojewodowie pracują jak należy. W śląskim już w lipcu 2006 r. przygotowano plan przekształceń przedsiębiorstw państwowych. Województwo nadzoruje obecnie ponad sto przedsiębiorstw. 74 z nich znajduje się w upadłości lub likwidacji, więc zgodnie z prawem komercjalizowane być nie mogą. - Sześć firm zostało już skomercjalizowanych, dwanaście zostanie bezpośrednio sprywatyzowanych, w stosunku do dwóch decyzje jeszcze nie zapadły - mówi Ewa Śladkowska, kierownik oddziału ds. organizacji i monitoringu w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim.
Czekają na ministerstwo
Pozostałe przedsiębiorstwa czekają. Ale nie na zebranie dokumentów przez wojewodę, tylko na decyzję ministerstwa skarbu. - Na rozpatrzenie czeka dziewięć wniosków - informuje E. Śladkowska. Wygląda na to, że w ministerstwie skarbu możemy się niedługo spodziewać kolejki państwowych firm oczekujących na komercjalizację.