Reklama

Czeski koncern energetyczny jest zainteresowany przejęciem EPS

Publikacja: 06.01.2007 07:27

- W miarę jak rosną ceny energii, zarabiamy coraz więcej. Wartość naszej spółki może wkrótce przekroczyć 10 mld euro - mówi Vladimir Djordjevic, prezes Elektroprivreda Srbije (EPS). Na razie, jego zdaniem, serbski koncern energetyczny jest wart około 6 mld dolarów. - Jeżeli państwo, prywatyzując spółkę, podzieli ją na kilka mniejszych części, bez problemu powinniśmy znaleźć strategicznego partnera - dodaje.

- Będziemy przyglądać się procesowi sprzedaży Elektroprivreda Srbije - mówi "Parkietowi" Eva Novakova, rzecznik CEZ, notowanego m.in. na GPW. - Serbski rynek jest bardzo atrakcyjny - dodaje.

Elektrownie EPS wyprodukowały w u.br. 38,5 TWh (dla porównania Polska zużywa rocznie około 115 terawato godzin). Djordjevic wstępnie szacuje, że zysk spółki w 2006 r. wyniesie 250 mln dolarów.

Szanse na rychłą prywatyzację Elektroprivredy nie są jednak duże. Opozycja zapowiada, że jeżeli wygra wybory 21 stycznia, to powstrzyma proces wyprzedaży państwowego majątku. Jej szanse na zwycięstwo są spore, bo jak wskazują najnowsze badania opinii publicznej, Serbską Radykalną Partię popiera 31,8 proc. wyborców, co jest najlepszym wynikiem. Gdyby wybory odbyły się teraz, na Partię Demokratyczną, której członkiem jest prezydent kraju Boris Tadic, głosowałoby tylko 21,5 proc. - Nie możemy zagwarantować, że prywatyzacja będzie kontynuowana zgodnie z planem - mówi Rade Sevic, rzecznik serbskiej agencji zajmującej się sprzedażą państwowych aktywów.

- CEZ już w ubiegłym roku otworzył przedstawicielstwo w Belgradzie i zdobył licencję na handel energią w Serbii - mówi Novakova. Czeski koncern wspólnie z amerykańską firmą AES bierze już udział w przetargu wartym 3 mld dolarów na modernizację całego sektora energetycznego w serbskim autonomicznym regionie Kosowa.

Reklama
Reklama

Merrill Lynch twierdzi, że akcje CEZ, które podrożały od początku ubiegłego roku już o 26,8 proc., będą zwyżkować również w 2007 r. Według banku, wzrost kursu o kolejne 26 proc. jest możliwy, ponieważ ceny prądu w Czechach będą rosły aż do 2009 r., kiedy osiągną europejski poziom.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama