Reklama

Sejmowa komisja skarbuchce przepytać ministra

Opozycja nie chce rozmawiać z Wojciechem Jasińskim o zeszłorocznej prywatyzacji. Nie chce, bo, jej zdaniem, w 2006 r. prywatyzacji praktycznie nie było

Publikacja: 10.01.2007 07:59

Sejmowa komisja skarbu zapozna się dziś z planami Wojciecha Jasińskiego, ministra skarbu, dotyczącymi tegorocznej prywatyzacji. - Pytanie ministra o prywatyzacje w 2006 r. mija się z celem - uważa Aleksander Grad, szef komisji. - Po prostu było ich tak mało, że nie ma o co pytać - dodaje.

To był czas analiz w resorcie

Swojego ministra bronią posłowie PiS, twierdząc, że ubiegły rok nie miał być okresem podejmowania decyzji. - Wojciech Jasiński musiał sprawdzić, jak wcześniej odbywała się restrukturyzacja i prywatyzacja firm - uważa Tomasz Markowski, wiceszef sejmowej komisji skarbu. - Z tego zadania wywiązał się dobrze - dodaje.

Zdaniem posła PiS, ministerstwo skarbu w kilku wypadkach wolało zaczekać z prywatyzacją, niż zaniżyć wartość spółek. - Tak było w przypadku firm z sektora chemicznego - twierdzi T. Markowski. Pod koniec zeszłego roku resort skarbu zrezygnował ze sprzedaży Zakładów Azotowych Tarnów i Kędzierzyn niemieckiemu koncernowi Petro Carbo Chem. Powód? Inwestor zaoferował, według wyliczeń resortu, zbyt niską cenę za przejęcie kontroli nad obiema spółkami.

Będzie więcej prywatyzacji?

Reklama
Reklama

Tomasz Markowski uważa, że resort skarbu pod kierownictwem Wojciecha Jasińskiego miał dość czasu, by przeanalizować bieżącą sytuację w spółkach Skarbu Państwa. - Teraz posłowie powinni poznać harmonogram konkretnych prac. Ministerstwo musi przekazać szczegółową wiedzę na temat swoich planów. W tym roku minister skarbu musi bardziej przyłożyć się do prywatyzacji - uważa wiceszef sejmowej komisji skarbu.

Opozycja jest zdania, że słów Markowskiego nie potwierdza dokument, który pod koniec zeszłego roku przygotowało i przesłało do Sejmu ministerstwo skarbu. Dokument zawiera nazwy niemal 140 firm, które mają być w tym roku sprywatyzowane. - W większości są to jednak resztówki, a dużych prywatyzacji trudno się doszukać - twierdzi Aleksander Grad.

Nie wierzą w debiuty

Opozycja z rezerwą podchodzi także do zapowiedzi resortu, dotyczących przyszłorocznych debiutów giełdowych. Ministerstwo zapowiada, że może być ich nawet dwadzieścia. - Patrząc na tegoroczną pracę i paraliż decyzyjny w resorcie, trudno przypuszczać, by był on w stanie doprowadzić do tylu debiutów. Poza tym chciałbym się dowiedzieć, czy spółki, które miałyby w tym roku zadebiutować, są w ogóle do tego przygotowane - mówi Aleksander Grad. Resort skarbu ujawnił już nazwy kilku firm, które w tym roku zagoszczą na parkiecie. Pełna lista debiutów ma być znana pod koniec stycznia.

Posłowie będą także rozmawiać o postępach w komercjalizacji przedsiębiorstw państwowych. W zeszłym roku weszła w życie znowelizowana ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji. Według jej zapisów oraz planów resortu skarbu, do końca tego roku wszystkie państwowe firmy będą przekształcone w spółki prawa handlowego lub zostaną sprzedane.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama