Reklama

Rozmowy o budowie reaktora na Litwie

Publikacja: 10.01.2007 08:07

Wczoraj w siedzibie Polskich Sieci Elektroenergetycznych odbyło się posiedzenie zespołu sterującego ds. budowy elektrowni atomowej w Ignalinie na Litwie.

Jacek Socha, prezes PSE, rozmawiał z przedstawicielami firm z Litwy, Łotwy i Estonii. Dyskutowano o warunkach, na których Polska przystąpi do konsorcjum, które wybuduje elektrownię atomową na Litwie. Chociaż wszyscy członkowie grupy roboczej są przychylnie nastawieni do naszego udziału w budowie elektrowni, to pojawia się rozbieżność w kwestii warunków współpracy. Dlatego wczoraj powołano zespół ekspertów, który do końca stycznia przedstawi zarządowi PSE rekomendację na temat udziału Polski.

W założeniach przyjmowanych początkowo przez trzy kraje nadbałtyckie reaktor miał mieć moc od 800 do 1600 megawatów. Jednak wraz z naszym przystąpieniem do tego projektu pojawiają się przypuszczenia, że elektrownia zostanie rozbudowana do 3200 MW. To bardzo podniosłoby koszt budowy, który początkowo oszacowano na 2,5-4 miliardy euro. Celem konsorcjum jest realizacja tego projektu do 2014-2015 roku.

Na jak najszybszym rozpoczęciu prac zależy Litwie, która wstępując do Unii Europejskiej, zobowiązała się, że do 2009 roku wyłączy reaktor obecnie pracujący w Ignalinie. Elektrownia ta, zbudowana jeszcze w czasach ZSRR, posiadała siłownię tzw. typu czarnobylskiego i uznana została przez specjalistów za niebezpieczną. W 2005 roku Litwa zamknęła pierwszy blok.

Niedawno premier Litwy Gediminas Kirkilas powiedział, że negocjacje w sprawie budowy nowego reaktora elektrowni atomowej będą trudne. Wyraził jednak przekonanie, że nowy reaktor powstanie zgodnie z wcześniejszymi założeniami.

Reklama
Reklama

Według wstępnego porozumienia, każda ze stron ma mieć po 25 procent udziałów w tym projekcie. Teraz jednak okazuje się, że Litwa w trakcie negocjacji będzie ubiegała się o większy udział, gdyż poniesie największą część odpowiedzialności za funkcjonowanie elektrowni. Chodzi o bezpieczeństwo i przechowywanie odpadów radioaktywnych. Teraz okazuje się, że w kwestii wysokości udziałów, które mają objąć poszczególni partnerzy, niełatwo będzie wypracować kompromis. Zarząd PSE liczy jednak na to, że jeszcze w tym roku dojdzie do podpisania umowy spółki, która przystąpi do budowy elektrowni atomowej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama