"Kryzysy niczemu dobremu w koalicjach nie służą. [?] Sądzę, że limit kryzysów w tej koalicji jest co najmniej bliski wyczerpania" - powiedział Kaczyński we wtorkowym wywiadzie dla radiowej Jedynki.
"Bardzo bym namawiał koalicjantów, żeby już kolejnych kryzysów nie powodowali, żeby nie było tak, że każdy wybór na jakieś stanowisko, każda okazja jest wykorzystywana, by powodować jakieś zamieszanie, bo to któregoś dnia zostanie wyczerpanie się możliwości tej koalicji" - dodał.
Podkreślił, że nie zdecyduje się na rządy "od kryzysu do kryzysu".
"Nie będę ukrywał, że to, co się działu wokół wyboru prezesa banku narodowego to było już na zupełnej granicy mojej wytrzymałości" - powiedział Kaczyński.
W ub. środę LPR przez cały dzień opóźniała podjęcie decyzji o poparcie Sławomira Skrzypka na prezesa NBP. W zamian za głosy za Skrzypkiem Liga uzyskała - jak oceniają media 500 mln zł na podwyżki dla nauczycieli oraz stanowisko w radzie nadzorczej TVP.