Giełda w Pradze chce uruchomić platformę obrotu energią elektryczną. Dla niej to sposób na zwiększenie przychodów, natomiast dla uczestników rynku prądu szansa na większą przejrzystość cen.
Władze praskiej giełdy powołały w zeszłym tygodniu spółkę Energeticka Burza (Giełda Energetyczna) i - jak wynika z doniesień dziennika "Hospodarske Noviny" - wystąpiły do ministerstwa przemysłu o przyznanie licencji na prowadzenie giełdy towarowej.
Szef giełdy w Pradze Petr Koblic liczy, że handel prądem mógłby ruszyć w czerwcu. Dla branży energetycznej jest to bardzo ważny miesiąc, ponieważ właśnie w czerwcu zawiera się większość umów z odbiorcami o dostawy na kolejny rok.
Jakie są szanse na sukces projektu energetycznego? Na razie Koblic ma zapewnienie koncernu CEZ, który jest w Czechach zdecydowanie największym producentem i dystrybutorem energii, że firma może sprzedawać za pośrednictwem giełdy nawet całą swoją produkcję, jeśli tylko będzie zainteresowanie ze strony brokerów i odbiorców. Według ekspertów, handlem mogą być też zainteresowane niemieckie koncerny E. ON i RWE, a także banki inwestycyjne.