Reklama

Meandry konsolidacji

Publikacja: 22.01.2007 09:57

Ogłoszony przez wiceminister Zytę Gilowską w ubiegłym tygodniu plan reformy finansów publicznych rodzi wiele pytań. Nie chodzi tylko o skalę oszczędności, jaką przynieść mają zmiany przepisów (0,8 proc. PKB, czyli nieco ponad 8 mld zł). Coraz więcej instytucji zastanawia się, jaki będzie ich status prawny w 2008 r.

Sprawa nie dotyczy tylko zakładów budżetowych i jednostek pomocniczych, które - zgodnie z zapowiedziami resortu - mają być z początkiem przyszłego roku zlikwidowane. Zagadkowy los czeka m.in. Zakład Ubezpieczeń Społecznych i Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Plany Ministerstwa Finansów zakładają, że będą przekształcone w jednostki budżetowe. ZUS był do tej pory państwową jednostką organizacyjną. KRUS nie miał nadanego statusu, jedynie prezes Kasy był centralnym organem administracji rządowej.

Nie jest to wyłącznie sprawa nazewnictwa. Zgodnie z ustawą o finansach publicznych, jednostki budżetowe stosują tzw. budżetowanie brutto - wszystko, co zarobią, przekazują państwu, dopiero potem otrzymują pieniądze na realizowane cele. Zapowiadana przez MF zmiana oznacza więc, że to resort zyskuje pełną kontrolę nad wielomiliardowymi wydatkami na emerytury i renty. Gdy okaże się, że pieniędzy na ten cel jest więcej, niż planowano (np. dzięki zwiększeniu zatrudnienia), nadwyżka mogłaby być przeznaczona na zmniejszenie deficytu budżetowego. W efekcie rząd zyskuje większą elastyczność w prowadzeniu polityki fiskalnej. Wówczas okazałoby się jednak, że składki na ubezpieczenia społeczne nie są niczym innym, jak kolejnym podatkiem płaconym do budżetu państwa.

Pracownikom ZUS, z którymi rozmawialiśmy, trudno uwierzyć, że Ministerstwo Finansów chce kontrolować każdą złotówkę, która trafia do emerytów. Możliwe że zmiany mają dotyczyć sposobu finansowania ZUS i KRUS. Na razie Zakład pokrywa swoje koszty z części składek na ubezpieczenia społeczne. W tej chwili to około 3,1 mld zł rocznie. Z kolei na wydatki administracyjne KRUS (około 375 mln zł rocznie) idą odpisy ze składek rolników. Jeżeli te dwie instytucje staną się jednostkami budżetu, ministerstwo będzie mogło w większym stopniu weryfikować ich koszty.

Odmienny los czeka Narodowy Fundusz Zdrowia. Zgodnie z planem reformy opracowanej przez Gilowską, przeobrazi się on z państwowej jednostki organizacyjnej w fundusz celowy. To oznacza większe uniezależnienie finansów NFZ od państwa. Dzięki takiemu zabiegowi wszelkie nadwyżki wypracowane przez Fundusz pozostaną w sektorze ochrony zdrowia.

Reklama
Reklama

Plan zmian w ustawie o finansach publicznych będzie miał również inne konsekwencje. Najwyraźniej przy okazji nowelizacji przepisów resort finansów chce utrudnić życie posłom. Zrobi to za pomocą rezerw celowych. Teraz posłowie mogą swobodnie powiększać wydatki budżetu, wnosząc o zwiększenie rezerw na dany cel. Teraz będą musieli wskazać konkretny dział budżetu, ale także wykonawcę inwestycji, którą chcą wesprzeć.

Ostateczny projekt zmian w ustawie o finansach publicznych resort ma przedstawić w maju.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama