S&P 500 już od ponad miesiąca przeżywa korektę. Mimo kilkukrotnych prób jej zakończenia indeks cały czas konsoliduje się poniżej oporu na poziomie 1432 pkt. Dopiero jego przełamanie będzie można uznać za sygnał powrotu trendu. Dopóki jednak indeks pozostaje poniżej oporu, nadal obowiązuje scenariusz spadkowy o maksymalnym zasięgu 1380-1385 pkt.

W długim i średnim terminie rynek nadal jest dość silnie wykupiony i wydaje się, że bezpieczniej byłoby, gdyby obecna korekta przeciągnęła się na kolejne dwa lub trzy tygodnie. Trend wzrostowy mógłby wtedy powrócić na rynek, niezagrożony widmem kolejnych, korekcyjnych spadków. W przypadku jednak gdyby doszło do pokonania oporu w ciągu najbliższych sesji, prawdopodobnie po początkowych wzrostach należałoby spodziewać się rozpoczęcia następnej korekty już w przyszłym miesiącu.

Na rynki środkowoeuropejskie powraca wzrostowa tendencja. Liderem zwyżek w ostatnich tygodniach okazał się WIG, który pod koniec zeszłego tygodnia ustanowił nowe historyczne maksimum. Indeks dotarł w okolice górnego ograniczenia średnioterminowego kanału wzrostowego, by rozpocząć korektę. Ostatnie sesje nieco przychylniejsze okazały się dla czeskich inwestorów. Choć w pierwszej połowie miesiąca PX nie zwyżkował tak silnie jak WIG, to jednak teraz ostro nadrabia straty.

W jego przypadku górne ograniczenie kanału jest jeszcze stosunkowo daleko, co przemawia za dalszymi wzrostami. Najgorzej w tym zestawieniu wypada BUX, który jako jedyny nie zdołał pokonać grudniowych szczytów. Abstrahując jednak od zachowania poszczególnych indeksów, wydaje się, że w obecnej chwili możemy już mówić o powrocie długoterminowego trendu wzrostowego na rynki regionu. Mimo bliskości oporów w przypadku WIG i relatywnie słabego zachowania BUX, należy spodziewać się kontynuacji wzrostów w horyzoncie najbliższych tygodni.