Reklama

Spółki surowcowe i paliwowe mogą się stać bardzo atrakcyjne

Wywiad "parkietu" Z Piotrem Kaczmarkiem i Grzegorzem Chłopkiem z ING NN PTE rozmawia Marta Chmielewska-Racławska

Publikacja: 26.01.2007 08:00

Jakich wskaźników gospodarczych dla Polski możemy oczekiwać na koniec tego roku?

P.K.: Spodziewamy się wzrostu PKB rzędu 5 proc. lub więcej. Inflacja ostatecznie powinna wynieść 2,5 proc. To bardzo dobre warunki dla rynku akcji i neutralne lub lekko negatywne dla papierów dłużnych.

Wciąż MIDWIG będzie górował nad indeksem dużych spółek?

P.K.: Rzeczywiście mniejsze spółki mogą wciąż rosnąć szybciej niż duże, ale ta różnica nie będzie już tak znacząca jak w ubiegłym roku. Tym bardziej że firmy z WIG20 są w porównaniu do mniejszych stosunkowo tanie.

Naszym zdaniem, na akcjach będzie można zarobić w tym roku około 20 proc. Po drodze mogą się zdarzyć jedna, dwie korekty o skali 15-20 proc.

Reklama
Reklama

Jakie sektory będą najbardziej zyskowne?

P.K.: Budowlany oraz handlowo-usługowy. Dodałbym do tego także media. Jeśli ruszą inwestycje (zamówienia publiczne) w sektorze informatycznym, to także dla spółek IT ten rok powinien być pomyślny. Nie unikałbym banków. Myślę, że po raz kolejny zaskoczą analityków i inwestorów wynikami. Niewykluczone, że niechciane dziś spółki surowcowe i paliwowe staną się najbardziej poszukiwane. To dlatego, że, jak sądzimy, inwestorzy przeceniają skalę i długość spowolnienia gospodarczego w USA.

Jaki to będzie miało wpływ na obligacje?

G.Ch.: Nasz scenariusz różni się w tym miejscu nieco od oczekiwań rynku. Uważamy, że prognozy obniżek stóp procentowych w USA mogą rozczarować. Spowolnienie gospodarcze w Stanach Zjednoczonych, naszym zdaniem, już się zakończyło. FED nie będzie miał podstaw do obniżania stóp procentowych. Oznacza to, że rentowność obligacji skarbowych w USA wzrośnie.

EBC też będzie zaostrzać politykę monetarną. Czyli na rynkach bazowych czeka nas spadek cen obligacji.

Oczekujemy też, że Rada Polityki Pieniężnej podniesie stopy procentowe dwukrotnie, po 25 punktów bazowych. W konsekwencji ceny obligacji w Polsce ustabilizują się na niższych niż obecnie poziomach. Tak więc rok 2007 będzie raczej nudny na rynku papierów dłużnych. Na polskich obligacjach będzie można zarobić około 5 proc.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama