Szczegóły planowanej reformy administracji podatkowej Ministerstwo Finansów przedstawi najwcześniej w nadchodzącym tygodniu. "Parkiet" poznał jednak jej założenia. Resort, jak już zapowiadano, planuje połączenie służb celnych (odpowiadają za pobór ceł, akcyzy i VAT-u od importu) oraz skarbowych (pozostałe podatki) w jedną całość. Zmiany mają być wprowadzane szybko. MF chce, by projekt stosownej ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej wszedł w życie już z początkiem 2008 r.
Te same prawa dla wszystkich
Reforma organizacyjna oznacza zrównanie statusu pracowników "skarbówki". - Do tej pory funkcjonowały trzy kategorie - funkcjonariusz państwowy, urzędnik służby cywilnej oraz zwykły urzędnik państwowy. Chcemy, aby pracownicy administracji byli urzędnikami państwowymi - tłumaczy nam wiceminister finansów Marian Banaś. Na pytanie, czy likwidacja służby celnej oznacza redukcję etatów, odpowiada: "Niekoniecznie". - Owszem, przy integracji z Unią Europejską obecna liczba celników na zachodniej granicy może okazać się zbyt duża, ale pamiętajmy, że jest jeszcze granica wschodnia; a co najważniejsze, mamy znaczne braki kadrowe w urzędach skarbowych - tłumaczy. W 2004 r. MF planowało reformę, która polegać miała na redukcji zatrudnienia w Służbie Celnej o 7-8 tys. etatów. Od tych planów odstąpiono.
Przywileje i podwyżki
Obecnie w 66 urzędach i 16 izbach celnych w Polsce pracuje około 16 tys. celników. Znacznie więcej, bo około 50 tys. osób, zatrudnionych jest w prawie 400 urzędach skarbowych. Uprawnienia obu grup urzędników są różne, począwszy od pensji, poprzez wyliczenie emerytur. Celnicy dodatkowo starają się o przywileje typowe dla służb mundurowych - m.in. emerytalny system zaopatrzeniowy (w którym o przejściu na emeryturę decyduje nie wiek, ale czas służby). Postulują także o wprowadzenie bardziej czytelnego systemu wynagrodzeń.