Jak ocenia Pan 2006 rok na polskim rynku nieruchomości?
Rozwój rynku nieruchomości w ubiegłym roku dalece przerósł nasze plany i oczekiwania. Sądzę, że polski rynek nieruchomości był lepszy niż ktokolwiek w tym biznesie mógł to przewidzieć.
Rynek staje się bardziej dojrzały, co daje nam dużo więcej pewności siebie do prowadzenia dalszych inwestycji w Polsce. Poszerzamy nasz biznes o kolejne polskie miasta - jesteśmy zainteresowani zakupem nowych terenów, najchętniej także starych, historycznych budynków, które będziemy mogli rewitalizować. Najważniejsze inwestycje będziemy jednak prowadzić w Łodzi.
Jaki będzie rok 2007?
Uważam, że bieżący rok będzie również dobry, bardzo dobry. Trudno się jednak spodziewać, że będzie on lepszy niż rok 2006. To prawie niemożliwe. Sądzę, że wzrost cen bardziej będzie się rozkładał na całą Polskę, choć nierównomiernie. Miastami, w których wzrost cen będzie najmocniej odnotowany, będą - jak sądzę: Łódź, Poznań i Wrocław. Tam też mamy zamiar prowadzić inwestycje.