Rynki bazowe nie rozpieszczały posiadaczy obligacji w tym tygodniu. Piątek nie był wyjątkiem i po relatywnie restrykcyjnym komentarzu po posiedzeniu EBC rynki otworzyły się znowu słabiej. Fala wyprzedaży obligacji dosięgła również naszych lokalnych papierów, powodując wzrost rentowności średnio o 2-3 punkty bazowe. Dalsza część dnia upłynęła w oczekiwaniu na dane z amerykańskiego rynku pracy, które okazały się dużo mocniejsze niż wcześniejsze prognozy. Liczba nowych miejsc pracy spadła wprawdzie do 132 tysięcy, ale była wyższa od konsensusu 125 tys. Jeszcze bardziej spektakularna była rewizja danych z poprzedniego miesiąca, kiedy figura została zrewidowana z 157 aż do 190 tysięcy. Również średnia płaca w gospodarce wzrosła z 3,8 proc. do 3,9 proc. w porównaniu do konsensusu 3,7 proc. Lektura całego zestawu danych sugerowała pogłębienie wyprzedaży, jednak po chwilowym osłabieniu rynki zaczęły się szybko odbudowywać. Naszym zdaniem, widać już oznaki wyprzedania zarówno na rynkach bazowych, jak i na naszym krajowym rynku obligacji. Obecne ceny zdyskontowały już scenariusz bardzo agresywnych podwyżek stóp do końca tego roku oraz na początku następnego, dlatego w następnym tygodniu spodziewamy się umiarkowanej poprawy nastrojów.