Reklama

Przegląd prasy

Publikacja: 25.07.2007 09:47

USA Today 24 lipca 2007

Spółki w Stanach mają kłopot

z zaciąganiem kredytów

Po kryzysie związanym z ryzykownymi kredytami hipotecznymi (tzw. subprime) nie tylko zwykli Amerykanie,

którzy chcą kupić lub refinansować dom, mają problemy z otrzymaniem od banku pieniędzy. Także korporacje muszą się natrudzić, żeby pożyczyć pieniądze na korzystnych

Reklama
Reklama

warunkach. Praktycznie zamarł rynek obligacji wysoko

oprocentowanych, zwanych śmieciowymi, tak ważny dla mniejszych firm. Od początku lipca wartość takich emisji wyniosła tylko 816 mln USD, w porównaniu z 9,8 mld USD w samym tylko ostatnim tygodniu czerwca - wynika

z danych Thomson Financial. Ostatni przykład pochodzi z poniedziałku. Internetowe biuro podróży Expedia podało, że ogranicza plan skupowania własnych akcji za pożyczone pieniądze, bo warunki kredytowania są "nie do przyjęcia" przy obecnym stanie rynku długu. Łatwe pieniądze napędziły boom na rynku przejęć finansowanych z kredytów (tzw. lewarowanych) i pozwoliły aktywnym spółkom, takim jak Expedia, na finansowanie programów buy backu akcji. Dlatego pogorszenie warunków kredytowania budzi niepokój na Wall Street, ponieważ zmniejszy to aktywność. Część specjalistów uspokaja, że koszt "śmieciowych" obligacji i tak jest wciąż niski w relacji do papierów skarbowych. Wartość spreadu (różnicy) między oprocentowaniem jednych i drugich wzrosła o 1 pkt proc. od maja i wynosi 3,43 pkt proc., choć średni spread w przeszłości sięgał 5 pkt proc.

The Wall Street Journal 24 lipca 2007

Katar wyrasta na gwiazdę

światowych inwestycji

Reklama
Reklama

Ten mały emirat z Bliskiego Wschodu na Zachodzie prawdopodobnie jest najbardziej znany jako siedziba al-Jazeery, popularnej arabskiej stacji telewizyjnej. Ale wkrótce może zyskać też sławę ze względu na swój inwestycyjny apetyt. Złożona w zeszłym tygodniu przez fundusze kontrolowane przez katarski rząd oferta przejęcia za 21 mld USD sieci

brytyjskich supermarketów J. Sainsbury jest ostatnim

potwierdzeniem tego, że kraje Zatoki Perskiej, mające

1,5 biliona dolarów rezerw, zaczynają prężyć muskuły. Wiele rządów na całym świecie próbuje dobrze ulokować swoje

rezerwy walutowe. To podnosi ceny aktywów bardziej ryzykownych, jak akcje czy obligacje korporacyjne, kosztem amerykańskich obligacji rządowych i samego dolara. Nigdzie nie jest to bardziej jasne niż na zasobnym w gotówkę Bliskim Wschodzie, który korzysta na wysokich cenach ropy i gazu. Qatar Investment Authority (QIA) to najmłodszy wehikuł

inwestycyjny w krajach Zatoki. Jednak szybko pracuje na swoją markę najagresywniejszego z takich graczy, co oferta na Sainsbury doskonale potwierdza. - Jeśli będziemy

Reklama
Reklama

inwestować w amerykańskie papiery skarbowe, zarobimy 4-5 proc. i wszystko zje inflacja. My potrzebujemy wysokich zwrotów - tłumaczy szejk Hamad bin Jassim bin Jaber Al Thani, premier Kataru. Teraz w QIA 40 profesjonalistów zarządza kwotą około 50 mld dolarów. Kwota zapewne będzie szybko rosnąć ze względu na gazowe bogactwo emiratu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama