Jutro Komitet Rady Ministrów zajmie się projektem rozporządzenia
o wysokości płacy minimalnej w 2008 roku. Z dokumentu, do którego dotarł "Parkiet", wynika, że resorty finansów oraz gospodarki nie zgadzają się, aby podnieść najniższe wynagrodzenie z dnia na dzień o ponad 20 proc. (z 936 do 1126 złotych).
Może jeszcze coś utargują?
Wątpliwości wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej oraz szefa resortu gospodarki Piotra Woźniaka dotyczące tak znacznego podwyższenia płacy minimalnej nie zostały uwzględnione. Projektujące rozporządzenie ministerstwo pracy nie zgodziło się z uwagami, że administracyjne ustawienie poprzeczki na poziomie 1126 złotych może doprowadzić do spadku zatrudnienia i zwyżki kosztów produkcji.
"Ze swej strony nie podzielam obaw zgłoszonych przez obu ministrów o ewentualnych negatywnych skutkach ustalenia minimalnego wynagrodzenia w kwocie 1126 zł" - napisała wiceminister pracy Halina Olendzka w piśmie skierowanym do KRM.