Reklama

W rządzie nie ma zgody co do płacy minimalnej

Płaca minimalna powinna wzrosnąć o 100, a nie o 190 złotych - uważa resort gospodarki

Publikacja: 29.08.2007 08:46

Jutro Komitet Rady Ministrów zajmie się projektem rozporządzenia

o wysokości płacy minimalnej w 2008 roku. Z dokumentu, do którego dotarł "Parkiet", wynika, że resorty finansów oraz gospodarki nie zgadzają się, aby podnieść najniższe wynagrodzenie z dnia na dzień o ponad 20 proc. (z 936 do 1126 złotych).

Może jeszcze coś utargują?

Wątpliwości wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej oraz szefa resortu gospodarki Piotra Woźniaka dotyczące tak znacznego podwyższenia płacy minimalnej nie zostały uwzględnione. Projektujące rozporządzenie ministerstwo pracy nie zgodziło się z uwagami, że administracyjne ustawienie poprzeczki na poziomie 1126 złotych może doprowadzić do spadku zatrudnienia i zwyżki kosztów produkcji.

"Ze swej strony nie podzielam obaw zgłoszonych przez obu ministrów o ewentualnych negatywnych skutkach ustalenia minimalnego wynagrodzenia w kwocie 1126 zł" - napisała wiceminister pracy Halina Olendzka w piśmie skierowanym do KRM.

Reklama
Reklama

Odrzucona została też propozycja resortu gospodarki, aby podnieść płacę minimalną tylko do 1030-1050 złotych, czyli o połowę tego, co premier Jarosław Kaczyński obiecał w porozumieniu podpisanym w poniedziałek z NSZZ "Solidarność".

Problem w tym, że rząd, chociaż odrzuca ostrzeżenia resortów gospodarczych i sam pisze w projekcie, że wzrost jest "znaczny", to nie ma jednoznacznych argumentów za tym, że zgłoszone uwagi można zbagatelizować. "Trudno ocenić, jaki będzie wpływ podwyższenia minimalnego wynagrodzenia na sytuację na rynku pracy, gdyż nie ma badań, które uwzględniałyby wszystkie czynniki determinujące sytuację na tym rynku" - napisało ministerstwo pracy w załączniku do swojego projektu.

To są argumenty

Lista przesłanek uzasadniających podwyżkę zaczyna się od tego, że rząd musi określić minimalne wynagrodzenie na przyszły rok do 15 września. I że kwota ta nie może być niższa od tej, którą uzgodni Komisja Trójstronna ds. Społeczno-Gospodarczych w drodze negocjacji między rządem, pracodawcami a pracownikami.

W połowie czerwca rząd zaproponował podniesienie płacy minimalnej do równo tysiąca złotych. Skończyło się na tym, że Komisja Trójstronna nie uzgodniła żadnej kwoty. W projekcie rozporządzenia nie napisano jednak o tym, że zaproponowana płaca minimalna to efekt rozmów premiera z samymi związkowcami.

Tymczasem trzecia ze stron, które powinny mieć wpływ na negocjacje, czyli pracodawcy, protestuje.

Reklama
Reklama

- Wzrost płacy minimalnej i płac w sferze budżetowej może zachwiać równowagą makroekonomiczną w polskiej gospodarce, bo już dotychczasowe tempo wzrostu wynagrodzeń przewyższa wzrost wydajności pracy - skomentował wczoraj Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich.

Tyle że rząd zdaje się takimi argumentami nie przejmować. W ocenie skutków rozporządzenia napisano, że najniższe wynagrodzenie w firmach zatrudniających ponad 10 osób wypłacano 2,3 proc. pracowników. O najmniejszych przedsiębiorstwach nie wspomniano.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama