Reklama

Akcje w Stanach są wyceniane najniżej od dwunastu lat

Do najatrakcyjniejszych walorów w USA zaliczane są spółki technologiczne, energetyczne i przemysłowe. Optymiści twierdzą, że S&P500 osiągnie 1600 pkt

Publikacja: 05.09.2007 09:34

Akcje amerykańskich spółek są wyceniane najniżej od prawie dwunastu lat, a przedstawiciele największych funduszy deklarują gotowość kupna walorów spółek z niektórych branż. Interesują ich zwłaszcza firmy technologiczne, energetyczne i przemysłowe.

Sierpień na plusie

W ubiegłym miesiącu średni wskaźnik C/Z (relacja ceny akcji do przyszłych zysków przypadających na jeden walor) dla firm notowanych w indeksie Standard & Poor?s 500 wynosił 16,8, co oznacza, że był na najniższym poziomie od listopada 1995 r. Firmy produkujące oprogramowanie komputerowe miały C/Z na poziomie 20,8. W przypadku przedsiębiorstw przemysłowych wskaźnik ten wynosił 18,4, podczas gdy w minionym dziesięcioleciu średnia jego wartość osiągnęła 23,4.

Wprawdzie od 19 lipca do 15 sierpnia 2007 r. indeks Standard & Poor?s 500 stracił 9,4 proc., z powodu obaw, że kryzys na rynku kredytów hipotecznych w USA może doprowadzić do przyhamowania tempa wzrostu gospodarki, ale sierpień zakończył na plusie (1,3 proc.). Zdarzyło się tak po raz pierwszy od maja, a rynkowi akcji pomogła decyzja Rezerwy Federalnej o redukcji stopy dyskontowej, czyli oprocentowania kredytów udzielanych przez Fed bankom komercyjnym.

Może być 1600 punktów

Reklama
Reklama

Na koniec ubiegłego tygodnia wartość Standard & Poor?s 500 wynosiła 1473,99 pkt, co oznaczało, że od początku roku wzrosła o 3,9 proc. Jak będzie w najbliższych miesiącach? - Najgorsze prawdopodobnie rynek ma za sobą - wyraża nadzieję Fritz Mayer, zarządzający w AIM Investments.

David Darst, główny strateg inwestycyjny Morgan Stanley Wealth Management, prognozuje, że w tym roku S&P500 może osiągnąć 1600 punktów, jednak pod warunkiem, że Fed zredukuje główną stopę procentową, czyli koszt funduszy federalnych, pieniędzy, które banki komercyjne pożyczają sobie nawzajem.

Darst przekonuje, że spadki indeksów giełdowych były spowodowane raczej przez czynniki psychologiczne, a nie fundamenty czy też wyceny akcji. - Rynek byka będzie trwał - zapewnia.

Według danych Bloomberga, wszystkie grupy branżowe reprezentowane w indeksie Standard & Poor?s 500 są wyceniane z dyskontem w stosunku do średniej historycznej z okresu ostatnich dziesięciu lat. Najtańsze są firmy technologiczne, których akcje kosztują 74 proc. mniej niż wynosi średnia.

Nie chwytać spadających noży

Jednak Patricia Edwards, zarządzająca z funduszu Wentworth, Hauser & Violich, mającym prawie 12 mld USD, twierdzi, że wyceny wielu akcji nie są jeszcze na tyle atrakcyjne, by już je kupować. - Chwytanie spadających noży to niebezpieczna sztuka, a ja nie jestem w tym dobra - dodaje. Wyceny staną się bardziej atrakcyjne, jeśli zyski się utrzymają, a co do tego są poważne wątpliwości. Z szacunków Bloomberga wynika, że prognozowana stopa zwrotu z akcji spółek z S&P500 wynosi 6,46 proc., czyli 1,93 pkt proc. rentowności dziesięcioletnich obligacji skarbowych.

Reklama
Reklama

Międzynarodowy Fundusz Walutowy w lipcu, a więc przed kryzysem na rynkach kredytowych, zredukował prognozę tegorocznego wzrostu PKB USA z 2,2 proc. do 2 proc.

Obawy przed recesją

W miniony piątek prezydent George W. Bush i szef banku centralnego USA Ben Bernanke zapewniali inwestorów, że nie dopuszczą do tego, aby z powodu strat na rynkach kredytowych ucierpiała gospodarka, która rozwija się od sześciu lat. Nie zdołali jednak rozproszyć obaw, że największa gospodarka świata zmierza ku recesji.

-Przyjechałam do Jackson Hole sądząc, że recesji nie będzie, ale wyjeżdżam stąd myśląc, że możemy ją mieć - powiedziała Susan Wachter, profesor znanej Wharton School przy University of Pennsylvania, po sympozjum Fed w stanie Wyoming, gdzie w piątek przemawiał Ben Bernanke. - W tym gronie nie ma optymistów - dodał Ethan Harris z Lehman Brothers.Bloomberg

Europa bardziej atrakcyjna niż USA

Średni wskaźnik cena/zysk dla pięciuset amerykańskich spółek z indeksu Standard & Poor?s w sierpniu wyniósł 16,8, co oznaczało najniższą wycenę tych firm od prawie dwunastu lat. W skrajnym przypadku, jak np. spółki budowlanej D.R. Horton Inc., c/z 28 sierpnia wynosił 1,96 i był najniższy od 1992 r. S&P500 Diversified Financials Index legitymował się wynikiem na poziomie 10,6. Na tle sierpniowej średniej Standard & Poor?s 500 lepiej prezentują się niektóre wskaźniki europejskie, a także indeks rynków wschodzących Morgan Stanley Capital International Emerging Markets. Dow Jones Stoxx dla sześciuset europejskich spółek miał c/z 13,4, niemiecki DAX 13,1, warszawski WIG20 15,1, zaś MSCI EM 15,7.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama