Najprawdopodobniej na jutrzejszym posiedzeniu Sejm podejmie uchwałę o samorozwiązaniu. Tymczasem do przegłosowania zostało jeszcze wiele ważnych ustaw. Na rozpatrzenie przez posłów czeka m.in. projekt ustawy o zmianie ustawy o rentach i emeryturach z funduszu ubezpieczeń społecznych. Projekt zakłada, że obecnie obowiązujące zasady przechodzenia na wcześniejszą emeryturę zostaną wydłużone do końca 2008 r. Jeżeli Sejm nie przyjmie tego projektu, od początku przyszłego roku nikt nie będzie mógł nabyć prawa do wcześniejszych świadczeń emerytalnych.
Posłowie zdążą z ustawą?
Według obecnie obowiązujących przepisów, na wcześniejszą emeryturę przechodzi rocznie od 60 do 80 tys. osób. Przygotowana przez rząd ustawa o emeryturach pomostowych miała ograniczyć tę liczbę czterokrotnie. Przy czym prawo do przejścia na emeryturę przed osiągnięciem odpowiedniego wieku (60 lat dla kobiet oraz 65 lat dla mężczyzn) dotyczyłoby jedynie osób urodzonych przed 1969 rokiem. Następnie wszystkie przywileje miały być wygaszone. Projekt nie znalazł jednak poparcia u wszystkich partnerów społecznych. Oprotestowały go głównie związki zawodowe, które nie zgodziły się z przedstawioną przez rząd listą zawodów, które na podstawie zawartych w ustawie definicji pracy w szczególnych warunkach oraz o szczególnym charakterze miały być uprawnione do korzystania z emerytury pomostowej.
Stare przepisy wygasają z końcem tego roku. Aby je przedłużyć, konieczne są zmiany w odpowiednich ustawach. W Sejmie leży już poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o rentach i emeryturach z FUS, ustawy Karta Nauczyciela oraz innych ustaw. Czy posłowie zdołają go przegłosować jeszcze przed samorozwiązaniem się Sejmu? - Jeżeli posłowie nie przegłosują tego projektu na obecnym posiedzeniu, nie będzie szans, aby wszedł on w życie z początkiem przyszłego roku - uważa Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. - Sejm może się wprawdzie zebrać jeszcze przed wyborami, o tym decyduje marszałek, moim zdaniem jest to jednak wątpliwe - dodaje.
Gdyby posłowie przyjęli ustawę na tym posiedzeniu, mogłaby ona trafić do Senatu już 23 września, a później, jeżeli Senat nie zgłosi poprawek, do podpisu prezydenta.