Wczoraj, w trakcie być może ostatnich głosowań przed samorozwiązaniem parlamentu, posłom praca paliła się w rękach. Przyjęto kilka ustaw, zarówno długo oczekiwane przez rynek, jak i te, które znacznie zwiększają wydatki państwa.
Sejm, uchwalając nowelizację ustawy o podatku PIT, niespodziewanie przyjął poprawkę Prawicy Rzeczypospolitej o zwiększeniu ulgi na każde dziecko. Pierwotna propozycja zakładała odliczenie 572 zł. Ostatecznie skończyło się na uldze w wysokości 1145 zł obowiązującej w rozliczeniu podatkowym za 2007 rok. Obecnie od podatku można odpisać 120 zł, a więc 10 razy mniejszą kwotę.
Również wczoraj Sejm przyjął nowelizację tzw. ustawy podwyżkowej. Gwarantuje ona pracownikom służby zdrowia utrzymanie 30-proc. podwyżek uzyskanych w zeszłym roku. Nowelizacja zakłada, że minimum 40 proc. wzrostu wartości kontraktu placówki medycznej musi być, pod groźbą sankcji, przeznaczone na wzrost płac jej pracowników.
Z ulgą mogą odetchnąć także osoby kupujące nowe mieszkania. Posłowie zajęli się definicją budownictwa społecznego. Dzięki rozwiązaniom wypracowanym w Komisji Infrastruktury, od 1 stycznia 2008 r. preferencyjna 7-proc. stawka podatku VAT obejmie nowe mieszkania o powierzchni do 150 mkw. i domy jednorodzinne do 300 mkw., kupowane od deweloperów i spółdzielni mieszkaniowych. Natomiast 22-proc. stawka VAT będzie obowiązywać za każdy dodatkowy metr powierzchni użytkowej. W wersji zaproponowanej przez rząd limity wynosiły 120 mkw. dla mieszkań i 220 mkw. dla domów. Zdaniem Emila Szwedy, analityka Open Finance, jest to świetna informacja dla kupujących mieszkania lub domy. - Co prawda wejście w życie ustawy nie oznacza automatycznie, że ceny mieszkań spadną, ale gdyby definicji budownictwa społecznego nie było, groziłby nam skokowy wzrost cen - uważa Szweda.
PAP