Firmy świadczące usługi doradztwa finansowego rozwijają się ostatnio bardzo dynamicznie. Coraz częściej powraca w związku z tym problem uregulowania branży. W Komisji Nadzoru Finansowego rozpoczęły się pierwsze prace koncepcyjne nad wprowadzeniem licencji dla doradców finansowych. W sprawie formy nadzoru rynek jest jednak ewidentnie podzielony. Niektórzy proponują certyfikaty bądź rejestry.
Jak wynika z szacunków, doradztwem finansowym zajmuje się ok. 2,5-3 tys. firm. Tak wielka liczba wynika z faktu, że osoby pracujące jako doradcy zazwyczaj prowadzą własną działalność gospodarczą. Dodatkowo funkcjonuje jeszcze ok. 20 tys. takich podmiotów (np. sklepy), dla których sprzedaż produktów finansowych stanowi działalność dodatkową. Objęcie nadzorem mogłoby potencjalnie dotyczyć tych dwóch grup podmiotów.
KNF chce licencji
- Pośrednik to pierwszy punkt kontaktu dla klienta. Jeżeli na tym poziomie coś pójdzie nie tak, to zła opinia przeniesie się na cały sektor - mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF. - Należy dołożyć starań, aby do doradztwa nie trafiały osoby przypadkowe. Dlatego uważamy, że licencje są potrzebne - uzasadnia.
Wstępna koncepcja, nad którą pracuje KNF, zakłada licencjonowanie osób, a nie podmiotów, które i tak są nadzorowane np. jako dystrybutorzy jednostek funduszy inwestycyjnych czy agenci ubezpieczeniowi. Kandydat na doradcę zdawałby egzamin państwowy. Tytuł doradcy finansowego podlegałby prawnej ochronie i gwarantowałby odpowiednie kwalifikacje, a także nakładał na jego posiadaczy pewne obowiązki (na przykład zachowanie tajemnicy zawodowej).