Reklama

Przedwyborczy budżet wciąż nie jest kompletny

Resortowi finansów udało się stworzyć pozory, że przyszłoroczne dochody i wydatki bilansują się lepiej niż w tym roku. Trudno jednak ukryć fakt, że rozdawnictwo Sejmu zakłócić może plany ograniczania deficytu

Publikacja: 12.09.2007 09:31

W ostatnich dniach Ministerstwo Finansów dostosowywało projekt przyszłorocznego budżetu do decyzji podejmowanych przez polityków. Dokument uwzględnia więc uchwaloną przez Sejm waloryzację rent i emerytur, wyższą płacę minimalną, jak również odłożenie prac nad "pomostówkami". Plan dochodów i wydatków przewiduje także wcześniejsze reformy - obniżenie składki rentowej o kolejne 4 pkt proc. oraz ponowne urealnienie kwoty wolnej i progów w podatku PIT. Projekt zakłada wreszcie podwyższenie akcyzy na papierosy i tytoń - ale w ramach obowiązujących limitów ustawowych (parlament nie zdążył się zająć nowelą).

Uwaga na ścieżkę fiskalną

Mimo że wiele zmian jest kosztownych (dotacja do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych będzie np. musiała wzrosnąć z 20 do 35 mld zł), wicepremier Zycie Gilowskiej udało się "zbić" deficyt poniżej kotwicy 30 mld zł - do kwoty 28,2 mld zł. Nie na długo. Projekt nie uwzględnia bowiem uchwalonych przez Sejm podwójnej ulgi w PIT na dzieci (dodatkowy ubytek 2 mld zł dla budżetu i 2,5 mld zł dla całego sektora) oraz likwidacji tzw. starego portfela emerytur (koszt 1,55 mld zł). - Ostatnia działalność legislacyjna może zagrozić pomyślności naszego programu konwergencji - ostrzegła Z. Gilowska. W dokumencie z listopada 2007 r. Polska zobligowała się, że obniży niedobór sektora rządowego i samorządowego poniżej 3 proc. w 2009 r. Z informacji "Parkietu" wynika, że plan się nie zmieni, a resort czeka na nowe informacje o stanie finansów publicznych, które GUS poda na koniec września.

Niższy wzrost przez zapasy

Jest już jasne, dlaczego MF obniżyło w ostatnich dniach prognozę wzrostu PKB w 2008 r. z 5,7 do 5,5 proc. Z. Gilowska tłumaczyła to niedawno zawirowaniami na scenie politycznej. Uzasadnienie do projektu wskazuje natomiast na "niższe oczekiwane tempo akumulacji" - Nie jesteśmy pewni natury zapasów. Liczymy się z tym, że może powtórzyć się sytuacja z 2005 r., kiedy duża kumulacja zapasów poprzedziła osłabienie koniunktury - tłumaczyła wicepremier. MF nie zmienił szacunków inflacji (2,3 proc.).

Reklama
Reklama

Hojni podatnicy

Mimo niższej prognozy dynamiki PKB, resort lekką ręką założył szybki wzrost wpływów podatkowych. Dochody z VAT po raz pierwszy przekroczą 100 mld zł. Zdaniem MF, do budżetu trafi również znacznie więcej pieniędzy z CIT. To budzi wątpliwości ekonomistów. - Zbyt optymistyczne założenia całkowicie pomijają doświadczenia z przeszłości. Jest to tym bardziej niezrozumiałe, że zapowiada się słabszy okres pod względem przyrostu zatrudnienia i dynamiki wyników gospodarczych firm - ocenia Janusz Zieliński, ekspert Business Centre Club.

Prywatyzacja stanęła

Mimo rekordowych dochodów rządowi nie udało się zredukować potrzeb pożyczkowych (wyniosą 45,1 mld zł). Jednym z powodów są niewielkie planowane wpływy z prywatyzacji (2,3 mld zł). Jedynymi w miarę pewnymi projektami resortu skarbu są debiuty giełdowe Zakładów Górniczo-Hutniczych "Bolesław" oraz Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach i Kędzierzynie.

W projekcie wciąż brakuje szacunków, ile środków napłynie w 2008 r. do Polski z Unii Europejskiej (od pewnego czasu są księgowane jako dochody państwa). MF spodziewa się, że w tym roku trafi do nas 5,4 mld zł mniej, niż planowano. Z. Gilowska zapewniła, że po korekcie projektu budżetu na 2008 r. fundusze UE jednakowo obciążą dochody i wydatki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama