Roczna inflacja wyniosła w sierpniu 1,5 proc. - podał wczoraj GUS. To o 0,8 pkt proc. mniej niż w lipcu i o 0,4 pkt proc. mniej od średniej oczekiwań rynkowych.
Zaskakujące dane rynek zinterpretował jednoznacznie. To sygnał, że spodziewanej jesienią podwyżki stóp raczej nie będzie. W efekcie rentowność dwuletnich obligacji skarbowych spadła wczoraj o 12 punktów bazowych, do 5,19 proc. (zwykle dzienne wahania wynoszą kilka punktów bazowych). Dochodowość papierów 5-letnich obniżyła się o 11 punktów, do 5,54 proc. W obu przypadkach była najniższa od ponad miesiąca.
Rynek nie zwracał zbyt dużej uwagi na to, czemu zawdzięczamy niższą od oczekiwań inflację. Okazuje się, że w głównej mierze była to zasługa Telekomunikacji Polskiej, która zdecydowała się na promocję neostrady - usługi dostępu do internetu.
Jak dowiedzieliśmy się w GUS, dzięki tej promocji w sierpniu ceny usług internetowych obniżyły się o 31,2 proc. W statystyce inflacji internet jest zaś podzielony między dwie kategorie: łączność oraz rekreację i kulturę. Właśnie ceny w tych dwóch działach były dla ekonomistów zaskoczeniem. Łączność potaniała o 1,9 proc., a rekreacja - o 2,1 proc.
Promocja w TP potrwa jednak tylko kilka miesięcy - do grudnia. W styczniu ceny internetu wrócą do starego poziomu i (o ile nie będzie żadnych innych zmian) po sierpniowym spadku inflacji nie będzie już śladu.