Reklama

Eurofaktor ma problemy

Komornik zabezpieczył 2,6 mln zł na kontach Eurofaktora

Publikacja: 18.09.2007 09:07

Sąd postanowił o zabezpieczeniu przez komornika kont Eurofaktora w 13 bankach na kwotę 2,6 mln zł. Nie oznacza to jednak, że spółka straciła te pieniądze. O tym, czy tak się stanie, sąd dopiero rozstrzygnie.

Zawiadomienie o zabezpieczeniu kont przez komornika Eurofaktor otrzymał już w piątek, jednak nie poinformował o tym inwestorów. Jak wyjaśnia Bronisław Hermann, prezes Eurofaktora, spółka nie podała takiej informacji, ponieważ zabezpieczona na kontach suma nie przekracza 10 proc. kapitałów własnych spółki. - Kwota, której domaga się Stabilo, nie ma znaczenia z punktu widzenia skali działalności spółki - powiedział. - Spór sądowy zostanie rozstrzygnięty po myśli Eurofaktora - zapewnia prezes.

Kto ma rację?

Cały spór rozpoczął się w grudniu 2005 roku, kiedy Eurofaktor sprzedał swojemu akcjonariuszowi - Stabilogrup - walory Górnośląskiego Funduszu Restrukturyzacyjnego za łączną kwotę 13 mln zł. Stabilo zapłaciło dwie raty - łącznie 5 mln zł. Gdy Eurofaktor zażądał spłaty kolejnej raty, Stabilo stwierdziło, że akcje są wadliwe i odmówiło zapłacenia pozostałych 8 mln zł.

Jak twierdzi Andrzej Kociubiński, prezes GFR, akcje są nieważne, bo nie wiadomo, czy są one imienne, czy na okaziciela. Winą za to obarcza Eurofaktora, który sprzedał Stabilo wadliwe papiery.

Reklama
Reklama

13 lipca tego roku Stabilo zwróciło się do Eurofaktora o wydanie prawidłowych akcji, jednak Eurofaktor odmówił. W związku z tym 31 lipca Stabilo odstąpiło od umowy. Sąd na razie tylko przychylił się do wniosku Stabilo, zabezpieczając pieniądze na kontach Eurofaktora, jednak jeszcze nie wydał ostatecznego wyroku w sprawie sporu.

Prawnicy są podzieleni

Według opinii prawnej Andrzeja Szumańskiego, profesora UJ, sprzedane przez Eurofaktora akcje GFR są nieważne.

Innego zdania jest natomiast Konrad Konarski, partner kancelarii Baker & McKenzie. - Pobieżna analiza faktów pozwala stwierdzić, że akcje nie są wadliwe, bo zostały oznaczone jako akcje na okaziciela, niezależnie od dopisków na temat ich właściciela - mówi K. Konarski. - Jeżeli nie są wadliwe, to nie ma podstaw do rozwiązania umowy ich sprzedaży - dodaje.

Jednak, jak przyznaje K. Konarski, jeżeli sąd orzeknie, że akcje są nieważne, to o wydanie prawidłowych akcji mógłby się zwrócić tylko Eurofaktor, jako pierwotny ich właściciel. I dodaje, że takie orzeczenie sądu byłoby podstawą do stwierdzenia nieważności umowy.

Bronisław Hermann, prezes Eurofaktora, powiedział, że spółka złożyła już wniosek o uchylenie zabezpieczenia. Eurofaktor złożył też skargę na działania komornika.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama