Duże banki HBOS, Lloyds TSB Group i Barclays tylko w minimalnym stopniu są narażone na taki kryzys finansowy, jaki dotknął Northern Rock, twierdzi Sanford C. Bernstein. Żaden spośród nich nie jest tak bardzo uzależniony od funduszy pozyskiwanych ze sprzedaży obligacji zabezpieczonych kredytami. Northern Rock w ten sposób zabezpieczał 66 proc. swoich potrzeb, natomiast drugi bank pod tym względem (HBOS) ma ten wskaźnik na poziomie 38 proc. Depozyty w Northern Rock stanowiły zaledwie 29 proc. wszystkich zobowiązań, a np. w Barclays 45 proc.
Największy szok od 30 lat
Kryzys w banku z Newcastle był największym szokiem w brytyjskim systemie bankowym od ponad trzydziestu lat. Musiał mu pomóc Bank Anglii.
Wartość kredytów hipotecznych udzielonych przez Northern Rock jest szacowana na 100 miliardów funtów (200 miliardów dolarów).
Kondycja banków jest bardzo ważna dla gospodarki brytyjskiej, gdyż wypracowują 10 proc. produktu krajowego brutto. Gorsza koniunktura w sektorze bankowym spowolniłaby tempo wzrostu PKB. Według Konfederacji Brytyjskiego Przemysłu, w przyszłym roku dynamika wzrostu może obniżyć się do 2,2 proc., a do niedawna organizacja ta prognozowała 2,4- proc. tempo. - Brytyjska gospodarka jest jedną z najbardziej wrażliwych na kondycję rynków finansowych - uważa Kamal Sharma, strateg walutowy Bank of America. Jego zdaniem, zapaść na globalnym rynku finansowym nieproporcjonalnie mocno uderzy w Wielką Brytanię. Jednym z zagrożeń jest też poziom zadłużenia konsumentów. Jest już wyższe od tegorocznego PKB.