Reklama

Wielka Brytania wrażliwa na finansowe szoki

Dużym bankom nie grozi taki kryzys, jaki dotknął Northern Rock - twierdzą niektórzy analitycy, ale Wielka Brytania będzie wrażliwa na skutki zawirowań globalnych

Publikacja: 25.09.2007 09:58

Duże banki HBOS, Lloyds TSB Group i Barclays tylko w minimalnym stopniu są narażone na taki kryzys finansowy, jaki dotknął Northern Rock, twierdzi Sanford C. Bernstein. Żaden spośród nich nie jest tak bardzo uzależniony od funduszy pozyskiwanych ze sprzedaży obligacji zabezpieczonych kredytami. Northern Rock w ten sposób zabezpieczał 66 proc. swoich potrzeb, natomiast drugi bank pod tym względem (HBOS) ma ten wskaźnik na poziomie 38 proc. Depozyty w Northern Rock stanowiły zaledwie 29 proc. wszystkich zobowiązań, a np. w Barclays 45 proc.

Największy szok od 30 lat

Kryzys w banku z Newcastle był największym szokiem w brytyjskim systemie bankowym od ponad trzydziestu lat. Musiał mu pomóc Bank Anglii.

Wartość kredytów hipotecznych udzielonych przez Northern Rock jest szacowana na 100 miliardów funtów (200 miliardów dolarów).

Kondycja banków jest bardzo ważna dla gospodarki brytyjskiej, gdyż wypracowują 10 proc. produktu krajowego brutto. Gorsza koniunktura w sektorze bankowym spowolniłaby tempo wzrostu PKB. Według Konfederacji Brytyjskiego Przemysłu, w przyszłym roku dynamika wzrostu może obniżyć się do 2,2 proc., a do niedawna organizacja ta prognozowała 2,4- proc. tempo. - Brytyjska gospodarka jest jedną z najbardziej wrażliwych na kondycję rynków finansowych - uważa Kamal Sharma, strateg walutowy Bank of America. Jego zdaniem, zapaść na globalnym rynku finansowym nieproporcjonalnie mocno uderzy w Wielką Brytanię. Jednym z zagrożeń jest też poziom zadłużenia konsumentów. Jest już wyższe od tegorocznego PKB.

Reklama
Reklama

Funtowi może się pogorszyć

Sharma twierdzi, że do kwietnia funt będzie kosztował 1,91 dolara. 17 września stawiał na 1,95 USD.

Na początku roku, kiedy funta wyceniano na 1,9588 dolara, trzy najważniejsze banki handlujące walutami (Deutsche Bank, UBS i Citigroup) prognozowały spadek notowań brytyjskiej waluty. Jednak 24 lipca kurs wzrósł do 2,0654. Wciąż jednak mogą tę batalię wygrać, jeśli kryzys kredytowy będzie się nasilał, chociaż wczoraj znowu było powyżej 2 USD. Podczas akcji ratunkowej Northern Rock notowania funta obniżyły się do 1,9881 USD. - To ważny punkt zwrotny - oceniał Jim McCormick z Lehman Brothers Holdings.

Jego zdaniem, to, co się stało w Northern Rock, znacząco zmieniło oczekiwania wobec gospodarki i polityki pieniężnej. Podważyło też wiarygodność Banku Anglii, którego szef Mervyn King zapewniał, że nie będzie pomagał instytucjom, które podjęły ryzykowną grę. Bronił go premier Gordon Brown. Oświadczył, że King wykonał "wspaniałą" pracę.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama