Do 6,2 mln zł wzrosła strata netto Swarzędza za pierwsze półrocze 2007 r. w porównaniu z 1,65 mln zł, jakie spółka wykazała narastająco po pierwszych dwóch kwartałach tego roku. Przychody spółki w raporcie półroczym się nie zmieniły i wyniosły 8 mln zł (w zeszłym roku było 1,22 mln zł).
Szefowie Swarzędza tłumaczą, że wynik pogorszył się, ponieważ zostały utworzone odpisy i rezerwy. Te zaleciła firma przeprowadzająca audyt prawno-finansowy. Została powołana po niedawnych zmianach w zarządzie. - Bilans na koniec półrocza uwzględnia wszystkie obecnie znane elementy, które mogły mieć wpływ na sprawozdanie finansowe. Ponieważ jednak audyt nie został zakończony i nie otrzymałem finalnego raportu, nie mogę wykluczyć, że już nic nas nie zaskoczy - komentuje Marek Kamiński, członek zarządu i dyrektor finansowy Swarzędza. Spółka dokonała odpisów aktualizujących wartość należności i zapasów. Utworzyła też rezerwy na m.in. sprawy sądowe (852 tys. zł), koszty odsetek (157 tys. zł) czy koszty wypowiedzenia umów najmu.
Jak zakończy się cały rok? - Patrząc na pierwsze półrocze, zysk w tym roku jest mało realny - przyznaje Marek Kamiński. - Kolejne kwartały oczywiście będą lepsze, jednak nie widzę w spółce pokrycia dla słów byłego prezesa, że rok zakończy się na plusie - dodaje.
Rada nadzorcza odwołała poprzedniego szefa Swarzędza Włodzimierza Ehrenhalta, 6 sierpnia tego roku zarzucając mu niegospodarne wydatkowanie pieniędzy. Zobowiązała nowy zarząd, by ten złożył do prokuratury zawiadomienie na byłego prezesa.