Ceny nieruchomości nie rosną już tak szybko jak jeszcze kilkanaście miesięcy temu. Jednak specjaliści uważają, że nadal inwestycja w mieszkania i domy obarczona jest stosunkowo niewielkim ryzykiem. Oczywiście, podejmowane decyzje muszą być przemyślane bardziej dokładnie niż dwa czy trzy lata temu. Niedawno analitycy związani z portalem Szybko. pl i Expanderem przeanalizowali, ile zarobić można na wynajmie mieszkania kupionego za kredyt (w ostatnich 10 latach wartość nieruchomości wzrastała średnio szybciej niż inflacja). Czy jest to inwestycja korzystniejsza od lokaty bankowej? Czy zarobić można na niej więcej niż średnio na warszawskiej giełdzie?
Wady też są
Oczywiście, inwestowanie w nieruchomości, podobnie jak inne sposoby lokowania kapitału, ma swoje wady. Potencjalnych inwestorów zniechęcają najczęściej konieczność dysponowania bardzo wysokim kapitałem wyjściowym oraz mała płynność (znalezienie nabywcy bywa trudne i czasochłonne, od podjęcia decyzji o wycofaniu się z inwestycji do spieniężenia nieruchomości upływa stosunkowo wiele czasu). Kolejnym minusem są relatywnie niskie - w porównaniu z dochodami uzyskiwanymi na rynku papierów wartościowych - bieżące dochody z inwestycji. Należy również pamiętać o konieczności zarządzania posiadaną nieruchomością, którego koszty zmniejszają zyski z inwestycji. Jednak mimo tych wątpliwości...
Najpierw wynajem, potem sprzedaż
W symulacji przedstawionej w raporcie przygotowanym przez portal Szybko. pl i Expandera założono, że mieszkanie kupujemy na 10 lat po to, by je wynajmować, a potem sprzedać z zyskiem. Nieruchomość kupujemy w całości na kredyt - w złotówkach, oprocentowany stawką 5,3 proc., zaciągnięty na 20 lat. Koszty związane z zakupem (prowizja banku, notariusz, podatek) przyjęte zostały na poziomie 5 proc. Kolejne założenie to wytyczna, iż w trakcie trwania inwestycji wartość nieruchomości rośnie o 100 proc. (a więc nieco ponad 7 proc. w skali roku). Po 10 latach sprzedajemy mieszkanie, spłacając z przychodu resztę kredytu i inkasując zysk. Przez okres trwania inwestycji uzyskujemy dochody z wynajmu, które częściowo rekompensują koszty.