Reklama

Biznesowy obiad z... "guru" inwestycyjnym

Piotr Żółkiewicz, kontrowersyjny inwestor giełdowy, który na początku tego roku otrzymał od Komisji Nadzoru Finansowego 100 tys. zł grzywny za manipulację informacją, nie daje o sobie zapomnieć. Tym razem był on główną atrakcją lunchu biznesowego licytowanego w internecie.

Publikacja: 03.11.2007 09:04

Przedmiotem charytatywnej aukcji w sieci był wspólny posiłek z Żółkiewiczem, połączony z rozmową o tajnikach skutecznego inwestowania. Do lunchu jednak nie doszło, ponieważ zaproponowana przez uczestników aukcji cena okazała się zbyt niska. Piotr Źółkiewicz twierdzi, że pomysłodawcą i organizatorem aukcji nie był on osobiście, tylko jeden z jego współpracowników.

Prawie jak Buffett

Pomysł indywidualnego spotkania ze znaną osobistością, wylicytowanego na aukcji, nie jest nowością. To jeden z nietuzinkowych sposobów udzielania rad, jaki stosują ludzie sukcesu wobec inwestorów, złaknionych zgłębienia tajemnicy pomnażania pieniędzy. W ten sposób postępuje jeden z najbogatszych mieszkańców Ameryki, słynny inwestor giełdowy Warren Buffett. Od siedmiu lat spotyka się na płatnych kolacjach z zainteresowanymi. Zebrane w ten sposób pieniądze, liczone w setkach tysięcy dolarów, przekazuje na filantropijne cele. Niewykluczone, że Piotr Żółkiewicz postanowił pójść w ślady "wyroczni z Omahy".

Ani słowa o "funduszu"

O spotkanie z tajemniczym inwestorem walczyło na aukcji czterech uczestników. Wylicytowana kwota - 17,5 zł - okazała się jednak zbyt niska, by transakcja doszła do skutku. Niewykluczone, że wpływ na tak skromny odzew kupujących miały restrykcyjne zasady związane z lunchem. Na spotkaniu nie wolno było bowiem zadawać pytań związanych ze szczegółami zarządzania Źółkiewicz Investment Fund. To - według opisu z aukcji - najlepszy fundusz inwestycyjny w Polsce, prowadzony przez Żółkiewicza. Stopa zwrotu za ostatnie 8 lat miałaby rzekomo przekroczyć znacząco 10 tys. proc.!

Reklama
Reklama

Można byłoby za to skorzystać z teoretycznej wiedzy Piotra Żółkiewicza. Preferowane tematy rozmów to m.in. teoria rynków finansowych, sytuacja makroekonomiczna czy polski rynek kapitałowy.

Z notki biograficznej inwestora wynika, że jest on znakomicie przygotowany do udzielania takich rad. Twórca ŹIF miał prowadzić gościnnie wykłady i dyskusje w Wyższej Szkole Zarządzania i Marketingu im. Leona Koźmińskiego oraz na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego z zakresu Podejścia Systemowego do Zarządzania oraz Nadzoru Korporacyjnego i Teorii inwestowania na rynkach kapitałowych.

Stary znajomy

Inwestor jest szerzej znany na rynku kapitałowym jako kontrowersyjny akcjonariusz Polnej, ukarany przez Komisję Nadzoru Finansowego 100 tys. zł grzywny za manipulację informacją. W telegraficznym skrócie przypomnijmy, że w styczniu 2006 r. przekroczył on 5-proc. próg w akcjonariacie giełdowej firmy zajmującej się automatyką przemysłową. Piotr Żółkiewicz miał w zwyczaju informować o kolejnych inwestycjach w papiery Polnej na swojej stronie internetowej. Zawarł tam też m.in. wycenę akcji przedsiębiorstwa na 35 zł (niemal trzykrotnie więcej od ówczesnego kursu) oraz szacunki wyników finansowych, które się nie sprawdziły. Informacje na stronie, jak również jej wygląd, sugerowały, że inwestycji w Polną dokonywała organizacja Żółkiewicz Investment Fund.

Po wielomiesięcznym postępowaniu administracyjnym KNF uznała, że inwestor wielokrotnie wprowadzał w błąd innych uczestników rynku, rozpowszechniając fałszywe oraz nierzetelne informacje na temat Polnej, m.in. na swojej stronie.

Równolegle, na wniosek KNF, warszawska prokuratura badała wątek rzekomej działalności parafunduszowej inwestora. Postępowanie zakończyło się umorzeniem - prokuratura nie uznała, by doszło do naruszenia ustawy o funduszach inwestycyjnych. Przypomnijmy - lokowanie na giełdzie pieniędzy pozyskanych od różnych osób na podstawie umów jest zarezerwowane dla instytucji posiadających zezwolenie KNF. Kto żyw zaprzecza

Reklama
Reklama

Okazuje się, że również informacje zawarte w opisie aukcji internetowej są nieprawdziwe.

Zacznijmy od tego, że Wyższa Szkoła Zarządzania i Marketingu im. Leona Koźmińskiego nie istnieje. A jeśli autorowi notki chodziło o warszawskiego "Koźmińskiego", to nazwa uczelni brzmi: Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania. I nikt tam o inwestorze-wykładowcy nie słyszał. - Nikt taki jak pan Żółkiewicz od początku istnienia naszej uczelni nie prowadził u nas żadnych wykładów. Takie nazwisko nie figuruje na liście wypłat w kasie, na której umieszczone są wszystkie osoby, nawet prowadzące pojedyncze zajęcia - dementuje Anna Paciorek, rzecznik prasowy WSPiZ im. Leona Koźmińskiego.

Podobną reakcję wywołuje nasze pytanie u rzeczniczki prasowej Uniwersytetu Warszawskiego. - Pan Żółkiewicz nie jest i nie był nigdy pracownikiem naszej uczelni. Nie prowadził też gościnnych wykładów ani dyskusji na Wydziale Zarządzania - zaprzecza Anna Korzekwa, rzecznik uczelni.

A co z dobroczynnością?

Wątpliwości budzi też dobroczynny charakter aukcji. Za jej organizatora podała się warszawska firma HGA Charity Fund. Próżno szukać o niej informacji w internecie. Wpływy z aukcji miały zaś trafić na konto polskiego oddziału UNICEF.

- Polski Komitet Narodowy UNICEF nie ma nic wspólnego z tym przedsięwzięciem. Nie zostaliśmy o tym poinformowani ani poproszeni o zgodę na organizację aukcji - podkreśla Zofia Dulska, koordynator ds. komunikacji PKN UNICEF. - Nasze logo oraz informacje zostały samowolnie zaczerpnięte ze strony internetowej. PKN UNICEF nie współpracuje i nie współpracował z organizacją HGA Charity Fund - dodaje. Litery HGA w nazwie fundacji nie są najwyraźniej przypadkowe. Wystarczy wpisać je w wyszukiwarkę internetową, wiążąc z nazwiskiem Piotra Żółkiewicza, by znaleźć ślady jego "działalności finansowej" na forach internetowych i listach dyskusyjnych, sprzed kilku lat. W ten sposób można dowiedzieć się o HGA Źołkiewicz Investments czy HGA Investments.

Reklama
Reklama

Pytania bez odpowiedzi

Komisja Nadzoru Finansowego krótko podsumowuje aukcję internetową. - Każda rozsądna osoba potrafi ocenić wartość zamieszczonych tam wypowiedzi. Pan Żółkiewicz został już raz ukarany przez KNF za manipulację informacją - mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

Na stronie internetowej urzędu, w dziale ostrzeżeń publicznych, znajduje się informacja, że Źółkiewicz Investment Fund oraz Midas Investment, prowadzone przez kontrowersyjnego inwestora, nie mają zezwolenia KNF na działalność maklerską.

Rozmowa "Parkietu" z Piotrem Żółkiewiczem

W najbliższej przyszłości nie planuję ponawiać takiej oferty

Reklama
Reklama

Jaka była minimalna cena obiadu z panem?

- Około 2000 zł. Skoro tych pieniędzy nie zebrałem od inwestorów, sam zdecydowałem się wpłacić je charytatywnie na UNICEF.

Czy zamierza Pan wystawiać na aukcjach kolejne tego typu propozycje?

Na razie nie przewiduję takich działań w najbliższej przyszłości. Pierwsza, zresztą nieudana, próba licytacji przez internet przekonuje mnie do takiej decyzji.

W notce biograficznej, dołączonej do opisu aukcji, wymienione są nazwy dwóch uczelni, w których miał pan prowadzić wykłady czy dyskusje. Jednak ich rzecznicy temu zaprzeczają. Jak Pan to wyjaśni?

Reklama
Reklama

Nigdy nie byłem najemnym pracownikiem tych szkół, jednak czasami przyjmuję zaproszenia poprowadzenia wykładów nie tyle od uczelni co od poszczególnych wykładowców czy grup studenckich.

W Polskim Komitecie Narodowym UNICEF nie przypominają sobie wspomnianej akcji charytatywnej?

Akcja charytatywna, o której mowa, nie była przedsięwzięciem wspólnym z UNICEF, tylko naszą samodzielną inicjatywą. UNICEF był wyłącznym beneficjentem akcji i dlatego zostały użyte tylko jego numery kont bankowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama