Wszystko wskazuje na to, że Platforma Obywatelska zdecyduje się opóźnić włączenie nadzoru bankowego do Komisji Nadzoru Finansowego. Fuzja obu instytucji, zaplanowana na styczeń, może nie dojść do skutku w terminie.
- Stanowisko naszej partii się nie zmieniło. Nie możemy być obojętni wobec sygnałów o trudnościach z szybkim połączeniem. Chcemy więc odwlec reformę o rok, góra dwa, aby obie instytucje lepiej mogły przygotować się do zmian. Wszystko jednak zależy od opinii nowego ministra finansów - mówi Jakub Szulc (PO), typowany na przyszłego wiceministra odpowiedzialnego za instytucje finansowe.
Nieudana nowelizacja
Pod koniec lipca resort finansów i NBP przygotowały kontrowersyjny projekt ustawy, który opóźniał fuzję nadzoru o pięć lat. Przy okazji wzmacniał wpływy samego szefa banku centralnego. Autorzy propozycji argumentowali, że pośpieszne zmiany spowodują, że część pracowników Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego poczuje się zagrożona i zamiast przejść do KNF, rozejrzy się za pracą w sektorze prywatnym. Sama Komisja zapewniała, że ciągłość pracy jest zagwarantowana. Ostatecznie skrócenie kadencji spowodowało, że Sejm nie zdążył zająć się projektem.
Pytanie, co dalej z nadzorem bankowym, pozostaje więc otwarte. - Jestem przekonany, że nowy parlament szybko zajmie się tym problemem, mając na uwadze jego wagę dla stabilności polskiego rynku finansowego - stwierdził w rozmowie z "Wall Street Journal Polska" Wojciech Kwaśniak, były długoletni szef GINB, a obecnie doradca prezesa NBP.