Czeski koncern energetyczny CEZ będzie jednym z przedsiębiorstw, które sfinalizują budowę elektrowni atomowej Cernavoda w Rumunii. Partnerami Czechów będzie w tym projekcie pięć podmiotów: belgijski Electrabel, włoski Enel, hiszpańska Iberdrola, niemiecki RWE oraz Arcelor Mittal z siedzibą w Luksemburgu.

Wszystkie wybrane firmy oraz państwowe rumuńskie przedsiębiorstwo energetyczne Societatea Nationala Nuclearelectrica mają stworzyć spółkę joint-venture. To właśnie ona dokończy budowę dwóch jednostek o mocy 720 megawatów. Wartość projektu szacowana jest na 2,2 mln euro, czyli prawie 8 mld zł. Negocjacje odnośnie do umowy inwestycyjnej rozpoczną się pod koniec listopada. Oczekuje się, że potrwają kilka miesięcy.

Nowe rumuńskie reaktory mają zacząć działać po 64 miesiącach od rozpoczęcia budowy, czyli najpóźniej w 2015 roku.

- Na razie nie wiadomo, jaki udział w projekcie będzie miał czeski podmiot, a nawet czy rumuński inwestor zachowa dla siebie większościowy pakiet - komentuje Jan Krejci, analityk z biura maklerskiego Patria Finance. - Tym niemniej informację oceniamy pozytywnie, ponieważ inwestycja w Rumunii pozwoli rozszerzyć aktywność CEZ-u, co jest dla koncernu sprawą bardzo ważną - dodaje.

Tymczasem 15 listopada CEZ ma poinformować o swych wynikach finansowych w III kwartale. Na razie analitycy pokrywający spółkę nie wypracowali żadnego konsensusu. Specjaliści z Patrii Finance spodziewają się, że czysty zysk koncernu wyniesie 8 mld koron (około 1,08 mld zł), co oznaczałoby wzrost rok do roku o 53,9 proc.