Dzisiaj odbędzie się pierwsze, jeszcze nieformalne posiedzenie nowego międzyresortowego zespołu, który zajmie się koordynowaniem działań wszystkich instytucji odpowiedzialnych za wydatkowanie unijnych funduszy. Wkrótce Donald Tusk oficjalnie poinformuje o powołaniu takiego zespołu. - Tworząc nową strukturę, premier chce poprawić współpracę wszystkich partnerów uczestniczących w procesie przygotowania i realizacji programów pomocowych oraz zwiększyć kompetencje ministra rozwoju regionalnego - mówi Danuta Jazłowiecka, posłanka Platformy Obywatelskiej i ekspertka tej partii ds. europejskich.
- To będzie nowy instrument koordynacyjny. W zespole znajdą się podsekretarze stanu i dyrektorzy wszystkich instytucji odpowiedzialnych za wydawanie unijnych środków - poinformował Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju regionalnego. Jego zdaniem, takie struktury funkcjonują w innych krajach członkowskich i przynoszą pożądane efekty. Kwieciński dodał, że do tej pory przygotowywano miesięczne informacje o wypłaconych beneficjantom środkach oraz o stopniu realizacji poszczególnych programów. Teraz nowy zespół będzie koordynował wszystkie działania dotyczące wykorzystywania unijnych euro. - To krok w dobrym kierunku. Taki zespół jest szalenie potrzebny. Zależy nam na tym, aby Ministerstwo Rozwoju Regionalnego było autentycznym koordynatorem działań poszczególnych resortów, bo przecież odpowiada za wszystkie środki przekazywane z budżetu Unii Europejskiej - mówi posłanka Jazłowiecka. Jej zdaniem, nowy zespół daje szansę lepszego przepływu informacji między instytucjami zaangażowanymi w realizację unijnych programów, co przyspieszy rozwiązywanie ewentualnych problemów.