"Na rynku widoczna jest awersja do ryzyka, która działa osłabiająco na waluty naszego regionu. Trochę poprawiła sytuację wczorajsza decyzja największych banków centralnych o wspólnej polityce podtrzymywania płynności, ale nie był to efekt długotrwały" - tłumaczy analityk banku BZ WBK, Piotr Bielski.
Jego zdaniem rynkom nie pomogła także obniżka stóp procentowych przez Fed, ponieważ oczekiwania inwestorów były wyższe niż cięcie o 25 pb.
"Po południu złoty zaczął odrabiać straty po danych o inflacji, które przybliżają podwyżki stóp w Polsce. Jednak i ten impuls może okazać się zbyt słaby i złoty raczej będzie nadal tracił" - analizuje Bielski.
W czwartek ok. godz. 16:25 za jedno euro inwestorzy płacili 3,5865 zł, a za jednego dolara 2,4450 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,4658.
W czwartek ok. godz. 9:55 za jedno euro inwestorzy płacili 3,5763 zł, a za jednego dolara 2,4313 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,4712.