Reklama

Głównym celem nie są rynki wschodzące, a te, które dopiero "wzejdą"

Publikacja: 17.12.2007 07:23

KBC TFI, towarzystwo specjalizujące się m.in. w tworzeniu instrumentów strukturyzowanych, opakowanych w formę funduszu inwestycyjnego zamkniętego, zapowiedziało, że 2008 rok będzie stał pod znakiem inwestycji na rynkach jeszcze dziś nieodkrytych.

- Myślimy o krajach, które dopiero będą zaliczane do grupy emerging markets, czyli te z utworzonego całkiem niedawno indeksu Next 11. Chcemy pójść nawet dalej i inwestować na jeszcze innych rynkach - mówi Wojciech Drezewski, odpowiedzialny za rozwój produktów w KBC Asset Management w Brukseli.

W skład indeksu Next 11, stworzonego przez amerykański bank inwestycyjny Goldman Sachs, wchodzą: Nigeria, Wietnam, Bangladesz, Egipt, Filipiny, Pakistan, Indonezja, Iran, Meksyk, Turcja, Korea Południowa.

Wszystkie produkty strukturyzowane, jakie w ramach FIZ-ów dostępne są w ofercie KBC TFI, mają formę opcyjną: znaczna część powierzonych przez klienta pieniędzy lokowana jest w bezpiecznych instrumentach (ma to wypracować gwarantowany, zazwyczaj na poziomie 100 proc., kapitał), a za pozostałą część (zazwyczaj po odjęciu wynagrodzenia dla firmy zarządzającej) nabywana jest opcja na określony instrument finansowy, najczęściej na akcje.

Jak dotąd, dużym zainteresowaniem zarządzających z KBC AM cieszyły się rynki rozwijające się, szczególnie te azjatyckie oraz z indeksu BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny).

Reklama
Reklama

- W krajach BRIC opcje na akcje są stosunkowo drogie, co sprawia, że za pozostałe po ulokowaniu części środków w bezpieczne instrumenty pieniądze niekiedy nie jesteśmy w stanie kupić całej opcji - tłumaczy Wojciech Drezewski.

Brak w portfelu całej opcji oznacza, że uczestnik funduszu nie może partycypować w 100 proc. zysku z niej. A to z kolei - jak uważa przedstawiciel KBC - "nie najlepiej wygląda marketingowo".

Czy opcje na akcje giełd z Next 11 mają szanse być relatywnie tanie? - Te rynki charakteryzują się niską płynnością i wysoką zmiennością. To podbija ceny opcji. Trudno wyobrazić sobie produkt, który z opcją kupioną na tego typu rynku zapewni partycypację w zyskach na poziomie wyższym niż 100 proc. Chyba że zwrot kapitału będzie gwarantowany tylko np. w 70 proc. - komentuje Maciej Kossowski, prezes firmy Wealth Solutions, oferującej produkty strukturyzowane.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama