Reklama

Sejm uchwalił budżet

Po wielu godzinach głosowań Sejm uchwalił ustawę budżetową na 2008 r. Najważniejsze zmiany w stosunku do pierwotnego projektu zakładają spadek deficytu budżetu oraz przeznaczenie 1,85 mld zł na podwyżki dla nauczycieli

Publikacja: 21.12.2007 07:55

Sejm uchwalił budżet na 2008 r. Dochody państwa wyniosą w przyszłym roku 281,8 mld zł, wydatki - 308,9 mld zł. Deficyt zaś wyniesie 27,09 mld zł. Nowej koalicji najbardziej zależało na redukcji deficytu w stosunku do pierwotnego przełożenia (deficyt wynosił wówczas 28,6 mld zł). Drugą zmianą było znalezienie środków na podwyżki dla nauczycieli (które mają łącznie pochłonąć 1,85 mld zł). Te poprawki jednak zostały wprowadzone do ustawy w pierwszym czytaniu. Propozycje zmian, jakie zgłosili posłowie w drugim czytaniu, to już w większości koncert pomysłów opozycji.

Ponad 100 poprawek

W drugim czytaniu zgłoszono 112 poprawek. Niewielka część z nich miała pozytywną rekomendację Komisji Finansów Publicznych. Wśród nich były te, które zmniejszały skalę redukcji budżetów Najwyższej Izby Kontroli oraz Instytutu Pamięci Narodowej. PO poparła też pomysł PSL, aby zagwarantować większe środki na walką z chorobą trzody chlewnej. Tyle że PSL chciało 200 mln zł na ten cel, tymczasem KFP zdecydowała się na zapisanie na ten cel sumy o połowię mniejszej.

Pozostałe poprawki nie przypadły go gustu KFP. Jej członkom nie spodobał się zgłoszony przez LiD pomysł zwiększenia kwoty na podwyżki dla nauczycieli o kolejne ok. 2 mld zł. Także propozycje PiS, aby zwiększyć środki na pensje dla nauczycieli o ok. 1,9 mld zł, wydatki na fundusz alimentacyjny o 200 mln zł oraz środki na szkolnictwo wyższe o 250 mln zł, nie uzyskały akceptacji komisji.

Godziny głosowań

Reklama
Reklama

Głosowania nad poprawkami do budżetu rozpoczęły się wczoraj rano i trwały praktycznie przez cały dzień. W ich trakcie nie zdarzyły się większe niespodzianki. Koalicja głosowała zgodnie z wytycznymi Komisji Finansów Publicznych. Wieczorem zaś, w ostatecznym głosowaniu posłowie zaakceptowali całą ustawę.

Teraz trafi ona do Senatu. Jeśli ten nie wprowadzi do budżetu nowych zmian, trafi ona do prezydenta do podpisu. Jeśli jednak izba wyższa zgłosi własne poprawki, ustawa najpierw powróci do Sejmu, a potem dopiero zostanie przesłana na biurko prezydenta.

O ile poziom wydatków oraz dochodów nie budzi wątpliwości, o tyle nieco inaczej wygląda sprawa zapisanych w budżecie wskaźników makroekonomicznych. Wzrost gospodarczy ma - według budżetu - wynieść 5,5 proc. Część analityków liczy na nieco wyższe tempo rozwoju gospodarki, ale sceptyczny pozostaje minister finansów Jacek Rostowski.

Znacznie bardziej problematyczny jest poziom inflacji. Średnioroczny wskaźnik zmiany cen w budżecie wynosi 2,3 proc. Biorąc pod uwagę, że obecnie inflacja konsumentów wynosi 3,6 proc., to do realizacji prognozy budżetowej konieczny byłby znaczny spadek tego wskaźnika. To - zdaniem ekonomistów - mało prawdopodobne.

PAP

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama