Microtech International jest setnym debiutantem na NewConnect. Technologiczna spółka nie przeprowadziła oferty prywatnej. Do obrotu trafiły tylko „stare” walory. Największym akcjonariuszem firmy jest wrocławska spółka ITG. Kontroluje 53 proc. kapitału. Wśród udziałowców jest również autoryzowany doradca Inwest Consulting. Pakiet 10,34 proc. walorów kosztował tę firmę ok. 0,9 mln zł. Wczoraj jego wartość rynkowa wynosiła około 1,5 mln zł.
[srodtytul]Zagadkowe przebitki[/srodtytul]
Wprowadzanie istniejących akcji bez oferowania nowych na alternatywną platformę nie jest często stosowanym mechanizmem (użyto go dopiero osiem razy). Przy debiutach dominują oferty prywatne, skierowane do ograniczonego kręgu inwestorów. Rzadkością są również oferty publiczne – do tej pory jedynie sześć spółek zdecydowało się na taki wariant.
Ograniczona liczba inwestorów powoduje, że niejednokrotnie już w ponaddwuletniej historii NewConnect byliśmy świadkami niecodziennych zwyżek kursów akcji na sesji po debiucie. Rekordzistą był Virtual Vision (pierwszego dnia notowań walory spółki zyskały na wartości 1875 proc.). Superdebiuty zdarzały się potem jeszcze kilka razy. GPW w listopadzie wprowadziła specjalny harmonogram sesji dla debiutantów – w którym faza przed otwarciem trwa do godziny 11.00, po czym następuje półgodzinna faza interwencji.
Problemem dla rynku jest także spadająca średnia wartość oferty nowych spółek. Wprawdzie Tesgas i Hydrapres uplasowały akcje warte około 10 mln zł, ale ostatnio spółki pozyskują z rynku przeciętnie 3–4 mln zł.Autoryzowani doradcy przyznają, że to skutek obecnej sytuacji rynkowej. – Jeżeli będzie więcej inwestorów na rynku, spółki będą się decydowały na skierowanie ofert do większej grupy podmiotów – przyznaje Paweł Śliwiński, prezes Inwest Consulting.